Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj19-10-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 413
Najnowszy użytkownik: dmefford
Ostatnio widziani
hania 01:00:44
Violeta 02:23:19
henry-g 02:29:32
Tomasz 03:19:28
kbialy2002 04:54:12
Grazyna O... 22:07:07
Henryk Jocz 1 dzień
kazik mtb 1 dzień
Marian65 1 dzień
snajper 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 485
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 496
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 497
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 558
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 519
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 278
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 27/2012 - Wieża widokowa nad Jeziorem Drużno - 30 września
Wycieczki w sezonie 2012Zbiórka: na Starówce, przy Piekarczyku, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Raczki Elbląskie, Żurawiec, Krzewsk, Żółwiniec - wieża widokowa, Jurandowo, Jezioro, Gajowiec, Karczowiska Górne, Elbląg

Długość trasy: 45 km, Uczestnicy: 34, Punkty: 45


Trasa rowerowa 1852308 - powered by Bikemap 



Relacja

I wyszedł rolnik wczesną wiosną w pole i powiedział ,,już czas". Zasiał zboże, które wyrosło piękne i dorodne, a potem je skosił, wymłócił a ziarno odstawił do młyna. Młynarz ziarno zmielił, mąkę nabył piekarz i upiekł bochenek chleba. I ów świeżutki bochenek, nawet pocięty w kromki, w sklepie w Żurawcu nabyła Patrycja. A do tego serek żółty, jako źródło białka i wapnia, i ketchup bez konserwantów oraz sztucznych barwników. 100 procent świeżych pomidorów. O owym chlebku słów kilka jeszcze będzie.
Jeżeli ktoś w ferworze pedałowania i walki z kilometrami jeszcze nie zauważył, to mamy jesień. Jezioro Drużno już tak nie tętni życiem, jak wiosenną porą. Ptaki już dawno zrobiły to, co miały zrobić gdy zejdą się w pary, potem wybudowały gniazda, zniosły jajka, wychowały młode i w większości opuściły lęgowe tereny.

Jednak na hasło Komendanta, by tym razem zobaczyć i posłuchać co piszczy w jesiennej trawie nad znanym jeziorem, stawiła się znaczna grupa kręcipedałów. Niewątpliwie wpływ na ową frekwencję miał pogoda. Nieco wietrzna, ale jednak sprzyjająca miłośnikom rowerowania. Przecież to okazja do przewietrzenia pęcherzyków płucnych i miłego spędzenia części dnia.

Wśród nas wielu rowerowych bohaterów. Jeszcze wczoraj zmagali się z dystansami na małej i dużej pętli wkoło Żuław, a dzisiaj dokręcają kolejne kilometry. Jedni pokonali owe dystanse bez większych niespodzianek, inni zmagali się ze złośliwościami rzeczy martwych lub jechali jak na hulajnodze. Jednak się okazuje, że lewa noga jest człowiekowi potrzebna.
Uczestnikom rowerowego maratonu ,,Żuławy Wkoło" gratulujemy i chylimy czoło. Macie nasz szacunek.

My tymczasem ustawiamy się na tle odnowionego wagonu tramwajowego, bo to przecież wdzięczny obiekt do fotografowania, szczerzymy zęby jakbyśmy mieli wyłapać większość owadów w okolicy, błysk fleszy i mamy pamiątkowe zdjęcie. Teraz można ruszać.
Nasz cel, to wieża widokowa nad jeziorem Drużno. Miejsce obserwacji krajobrazów wspomnianego jeziora, toru wodnego Kanału Elbląskiego i Wysoczyzny. Dwie platformy widokowe umieszczone są na wysokości 5 i 10 metrów.

Wyjeżdżamy z Elbląga i kierujemy się na Raczki Elbląskie. Jedzie się zupełnie dobrze. Wiatr dmucha w prawe ucho, ale generalnie nie przeszkadza. Tradycyjnie robimy przystanek w Żurawcu przy znanym sklepie. Tym razem szału z zakupami nie ma, bo nie jest przewidywane ognisko. I chyba słusznie. Drużno to miejsce rezerwatu, ponadto palenie ognia przy wietrze wśród okalających trzcin, może grozić poważnymi konsekwencjami. Jeszcze w pamięci mamy pogorzelisko z maja 2010 roku, kiedy to spaliły się przy jeziorze duże połacie roślinności.

Dalej przez Krzewsk, kierując się kierunkowskazami i wedle własnej orientacji, bo przecież już tutaj bywaliśmy, obszczekiwani przez kundle wszelkiej maści, docieramy do ścieżki prowadzącej do wieży.
Trzeba uważać. Ścieżka jest początkowo wąska, mocno zarośnięta i teren podmokły. Później nieco się poszerza, ale nierówności terenowe, błotne kałuże i chylące się nad ścieżką konary utrudniają poruszanie się. Po drodze podziwiamy łabędzią rodzinę. Wyglądają dostojnie. Tata łabędź czujnie obserwuje teren i nas, gotów w każdej chwili wystartować w kierunku intruza. Nie przeszkadzamy państwu łabędziom i po chwili jesteśmy u podnóża wieży.

Przerwa na małe co nieco i sprawy organizacyjne. Miłośnicy ładnych widoków gramolą się na wieżę. Dmucha, jak na nieczynnym dworcu. W zasadzie jedynymi ptakami, które można podziwiać, to właśnie łabędzie. Uzbrojeni w Zbyszkową lornetkę lustrujemy tafle jeziora.
A pod wieżą życie tętni. Patrycja z namaszczeniem rozkłada kromki świeżo zakupionego chleba, co nie znaczy, że ów był świeży, misternie układa na nim żółty serek i obficie skrapia ketchupem bez konserwantów i sztucznych barwników. Inni też nie próżnują. Szybko znikają wszelkie wiktuały.

Jest też czas, by poprawić to i owo przy rowerkach. Kubek Danki przechodzi szybki, ale fachowy przegląd.
Stały numer naszego tutaj pobytu, to oczywiście zbiorowe zdjęcie z wieżą w roli głównej. Tak jest i tym razem.
Pora ruszać w drogę powrotną. Kierujemy się na Jurandowo, skręt w lewo i trochę jazdy pod wiatr, ale od miejscowości Jezioro wiatr tym razem dmucha w lewe ucho i jazda jest nieco lżejsza. Jeszcze krótki przystanek na niebieskim moście, dalej dojeżdżamy do Karczowisk, pokonujemy ruchliwą trasę 22 i zamykamy naszą pętlę.

Nie podziwialiśmy cennych zabytków, bez podniecenia oglądaliśmy żuławskie krajobrazy, ale i tak jest frajda z przejechanych kilometrów. Nieważny jest powód, dla którego wsiadasz na rower, ważny jest sam fakt, bo jak śpiewa Janerka, ,,A rower jest wielce ok. Rower to jest świat".

Ps. Prawda też jest taka, że nie samym rowerem człowiek żyje. Wielkimi krokami zbliża się NJBT, czyli Nocna Jazda Bez Trzymanki, etap prawdy i wielki sprawdzian dla STOPowiczów. A na liście startowej brak wielu zacnych rowerzystów. Będzie falstart.

Relację przygotował Marek
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 26-09-2012 20:12
Na wieży byliśmy wiosną - 1-go maja 2011 r. Teraz mamy jesień 2012 i warto zobaczyć z perspektywy wieży co dzieje się na jeziorze o tej porze roku. Hejka



#2 | ~Edi dnia 27-09-2012 12:16
Dzięki za taką trasę i wiem, że będę tym razem mógł się "załapać".Brawo



#3 | ~Jurek M dnia 29-09-2012 16:46
Wieża widokowa widziana z poziomu wody:
http://www.sports-trac...



#4 | ~asvil dnia 02-10-2012 21:41
Musztarda w Nowym Dworze. Chlebek pocięty w kromki w Żurawcu. Intrygujące, Marek, co Patrycja nabędzie podczas najbliższej wycieczki?
No i była musztarda jako przyprawa, teraz ketchup ... czyżby czas na chrzan lub sos czosnkowy?



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

16-10-2017 10:26
Oficjalne zakończenie i podsumowanie sezonu STOP"U Aktorów" 25.11.2017. Szczegółowe informacje i zapisy na początku listopada.

15-10-2017 20:23

10-10-2017 22:14
Dla nie palącym też coś się należy.Zapraszam na koncert spec-artysty muz. w wykonaniu na cudownym instrumencie utworu Bacha; https://youtu.be/V
3-di...
Radocha

10-10-2017 20:51
LESZCZE dla Naszych "GENOWEF".W/g moich informacji jest ich DWIE w grupie STOP + 1 M- Pierwszy utw.dedykuję dla Was pozostałe-dla nas wszystkich; https://youtu.be/6
Iadf...

09-10-2017 10:44

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Październik 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.15 15,808,705 Unikalnych wizyt od 01/11/2008