Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj28-04-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 5

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Tacorius
Ostatnio widziani
Violeta < 5 min
fish 00:45:04
Marian65 05:02:00
Tomasz 05:53:47
biegajaca... 06:25:20
Henryk Jocz 10:58:31
Andrzej 13:51:37
Komendant 16:46:37
Waldic 19:16:00
pawlik 21:46:40
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 413
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 442
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 434
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 486
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 464
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 242
Zagłosuj

Rowerowa Topka

Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 30/2010 - Młynary - 17 października
Wycieczki w sezonie 2010Zbiórka: Skrzyżowanie ulic Fromborskiej i Królewieckiej , godz. 9:30

Trasa: Elbląg, Piastowo, Milejewo, Majewo, Nowe Monostarzysko, Podgórze, Młynary, Zaścianki, Zastawno, Pomorska Wieś, Wilkowo, Przezmark, Nowina, Elbląg

Długość trasy: 60 km, Uczestnicy: 25, Punkty: 90


Pokaż Wycieczka Nr 30/2010 - Młynary - 17 października na większej mapie


Relacja

Legenda głosi, że dawno ,dawno temu i to jest prawda, nic nie wymyślam, a więc dawno, dawno temu, pewien gospodarz wyszedł rano przed chatę, a była piękna, majowa pogoda, ziewnął, wyciągnął się, podrapał tu i ówdzie, i oznajmił swojej połowicy, ,,maj Ewo". I tak powstała nazwa miejscowości Majewo.

Być może perspektywa ładnej, słonecznej pogody i na dodatek bezwietrznej spowodowała, że tego niedzielnego poranka zebrała się dosyć pokaźna liczba chętnych do zbiorowego pedałowania. Zresztą, tego dnia nie tylko my wyruszyliśmy na rowerowy szlak. Chwilę wcześniej przemknęła przez miasto grupa ,,eserowców", która tego dnia za cel obrała sobie Słobity, podziwianie uroków jesieni i zjedzenie kiełbasy nie z patelni, a z patyka.
My również założyliśmy sobie tak ambitne plany, a naszym miejscem docelowym tym razem były Młynary.

Na początek była mała zmiana trasy. Pierwotnie zamierzaliśmy prosto pomknąć w stronę Milejewa, ale chyba Mirek jako pierwszy zaproponował by obrać kierunek Krasny Las, Jelenia Dolina i przez Ogrodniki dojechać do Milejewa. I tak się stało, i była to dobra decyzja, bo okazało, że na głównych drogach, oprócz rowerzystów jest też dużo samochodów.

Ruszyliśmy. Prowadził Piotr, Justyna pomachała nam na drogę, a może tylko nam się tak wydawało, bo być może machała tylko temu jednemu, wybranemu rowerzyście? Przez Krasny L. przejechaliśmy na bezdechu, bo specyficzny tu klimat, ale za chwilę zagłębiliśmy się w leśne ostępy, by dotrzeć do Jeleniej D. Świeże, leśne powietrze, wszelkie barwy jesieni i miejscami błyszczący szron na roślinach zrekompensowały nam poprzedni smrodliwy odcinek trasy. Teren przy wiacie nie wywołuje wielkiej euforii, ale za to otoczenie pełne uroku i godne obrazów impresjonistów. Drzewa mieniące się wszelkimi barwami, niczym nie zmącona równiutka tafla wody, a cało piękno uzupełnione barwną grupą rowerzystów szczerzących zęby do wspólnej fotki. Jeszcze chwila przerwy i wyruszyliśmy w dalszą drogę, w kierunku na Milejewo. Sklep otwarty, więc szybkie uzupełnienie zapasów, a jako że padło hasło ognisko, kiełbasa o nazwie ,,francuska" miała duże wzięcie. Nowym asfaltem pomknęliśmy w kierunku Majewa i dalej na Nowe Monasterzysko.

Po drodze horror. Bikerzy o słabych nerwach lepiej niech tego nie czytają. Czy znacie historię Isadory Duncan, tancerki amerykańskiej, która zginęła w czasie jazdy otwartym samochodem, gdy jej szal wkręcił się w nieosłonięte koła? Grażynie sznurówka wkręciła się w pedał. Była to chwila grozy.

Łagodny zjazd doprowadził nas do Młynar. Miasteczko, jak i większa część obszaru gminy leży w strefie ochrony krajobrazu kulturowego oraz w strefie ekologicznego systemu obszarów chronionych naszego województwa. To teren pełen łąk i lasów urozmaicony krajobrazem polodowcowym. ,,Pióropusznikowy " i ,,Lenki" to dwa rezerwaty na terenie gminy utworzone w celu zachowania malowniczych fragmentów lasu mieszanego i łęgowego oraz starodrzewia modrzewiowego i bukowego. Do samego miasteczka najlepiej przyjeżdżać od zachodu, tą drogą którą myśmy przyjechali. Zaraz po minięciu Podgórza zobaczyć można wieże młynarskich kościołów, a potem miasteczko w całej okazałości. Może słowa ,,w całej okazałości" są nieco na wyrost, bo Młynary wiele straciły ze swojej dawnej świetności, ale kilka rzeczy jest jeszcze warte zobaczenia, o czym nieco dalej będzie.

Nastąpiło małe zakręcenie, ale niezwłocznie swoje maszyny skierowaliśmy, jadąc śladem Ediego, na podwórko Pani Teresy, prywatnie siostry naszego kolegi. Dobrze jest zajechać do miłych gospodarzy, wiedząc że szczerze cię przyjmują. Wszystko przygotowane na ognisko, miejsca do siedzenia też, stolik, a nawet talerzyki i sztućce. Dość dużo czasu zmitrężyliśmy u Pani Teresy, ale też i działo się dużo rzeczy. Ognisko i pieczenie kiełbasy połączone z konsumpcją tegoż rarytasu, jak i opróżnianie zawartości termosów i innych pojemników. W końcu było to, co w tym dniu najważniejsze. Nadanie imion dwóm pogańskim rowerom. Rower Ani, zgodnie z Jej wyborem otrzymał imię ,,Szczęściara ". 110 to rozumiem, ale kto miał więcej szczęścia? Ania, że wylosowała damski rowerek, czy owa damka, że trafiła do Ani? Mniej szczęścia będzie miał tenże rowerek, jak dorwie się do niego Mirek. Edi potraktował rower łagodnie i delikatnie skropił go bąbelkowym napojem. ,,Cienias" to nowy rower Janusza. Tutaj Edi nie szczędził obfitego pokropienia Januszowego jednoślada. W czasie dalszej jazdy wydawało się, że właściciel i ,,Cienias" jakby stanowili jedną całość. I tak chyba było, bo prawdopodobnie szlachetne cztery litery przykleiły się do siodełka.

Na koniec naszego pobytu na gościnnym terenie była jeszcze sprawa załatwienia pewnego organizacyjnego problemu. Jakoś to się udało, ale Sejm Czteroletni, liberum veto oraz okres szalejącej demokracji po 89 roku, to pikuś w porównaniu z tym, co się działo. Rozentuzjazmowany i rozdyskutowany tłum jest trudny do opanowania.

Pożegnaliśmy przyjaznych i miłych nam ludzi, część wycieczkowiczów skierowała się w drogę powrotną, ale większość wiernie tkwiła przy Komendancie. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami udaliśmy się na oglądanie miasta.

Młynary to mikromiasto. Od XIV wieku, gdy je zakładano, nie rozrosło się znacząco. W którą stronę by nie ruszyć z centralnie położonego rynku, wszędzie po kilku minutach marszu osiąga się kres jego zabudowy. Na skraju miasta, a równocześnie niemal w jego centrum, nad łąkami, stoi gotycki kościół pw. św. Piotra i Pawła z XIV wieku. Tuż obok niego, przy ulicy Chopina 7, w prywatnym budynku można odwiedzić Izbę Pamiątek Historycznych, którą to Izbę nie omieszkaliśmy zwiedzić, założoną przez nieżyjącego już pasjonata dziejów ,,małej ojczyzny", Tadeusza Balickiego. Przez 50 lat pan Tadeusz zbierał niepotrzebne repatriantom przedmioty pozostałe po dawnych niemieckich mieszkańcach. Uzupełniał je o starocie usuwane z domowych gospodarstw przez młodsze pokolenia osadników, przywożone po wojnie ze wschodnich kresów Rzeczypospolitej. Założył depozyt przedmiotów, niemych świadków skomplikowanej przeszłości okolic Młynar. Wyjątkowo ciekawe zbiory militariów, zabytków archeologicznych, dawnej ceramiki, sprzętów domowych i monet z każdym rokiem zyskują na wartości. Dziś kolekcją opiekuje się córka pana Tadeusza, pani Ludwika Balicka.

Po zwiedzeniu Izby Pamiątek Historycznych objechaliśmy miasto, by ogólnie przyjrzeć się historycznemu układowi urbanistycznemu miasta. Zobaczyliśmy także coś, co mieszkańcy nazywają parkiem, ale raczej w tej chwili przypomina to duży skwer. Za kilka lat, gdy będzie dane urosnąć posadzonej tam roślinności, może będzie można to miejsce nazwać małym parkiem.

Ruszyliśmy ostro w stronę Pomorskiej Wsi. Jazda szła nieco opornie, bo trzeba było rozruszać się po dłuższej przerwie, a ponadto teren jest tak ukształtowany, że obfituje w liczne podjazdy. Jednak niestrudzenie parliśmy do przodu. Zaścianki, za Zastawnem według mapy gdzieś w lesie jest schowana ,,Gruba Berta", to chyba jakieś okazałe drzewo, ale już nie było czasu rozglądać się po okolicy. W trakcie pisania owej relacji patrzę na mapę i widzę, że jest też oznaczone z drugiej strony Młynar drzewo o nazwie ,,Gruba Kaśka". Trzeba to obejrzeć.
A my ciągle naprzód. Pomorska Wieś, Wilkowo, Sierpin, a ładna pogoda nadal nam towarzyszyła. W końcu Przezmark i zjazd w stronę Elbląga. W Nowinie dobrze wyprofilowany ostry zakręt pozwolił tylko nieznacznie zmniejszyć szybkość. Przemknęliśmy przez znaną miejscowość Gronowo Górne, w biegu żegnając Mariana i dziękując za wspólną jazdę. W końcu meta i tabliczka z napisem ,,koniec".
To był udany dzień. Widzieliśmy wiele rzeczy, a jeszcze wiele jest do odkrycia i zobaczenia. Niemalże w każdej miejscowości jest coś ciekawego. Stary cmentarz, pomnik, zabytkowa chata, Gruba Kaśka. Śpieszmy się, bo wiele rzeczy ginie bezpowrotnie. Tylko czapeczka Małego pozostanie wieczna.

Ps. A to znacie? Nie, to posłuchajcie. Dawno, dawno temu w pewnej chacie rodzina siorbała zupę, każde ze swojej miski. ,,Komu jeszcze lać kwaśnicy" pyta gospodyni. ,,Mi lej Ewo", odpowiada głodny mąż. I już wiadomo skąd wywodzi się nazwa Milejewo.

Relację przygotował Marek R.
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 13-10-2010 18:41
Podczas wycieczki będę zbierał wpisowe na zakończenie sezonu - 55 zł.
Do zobaczenia.



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

26-04-2017 16:56
31 lat temu.-Katastrofa w Czarnobylu. Film dokumentalny; https://youtu.be/Z
t0gf...

25-04-2017 20:50
Przebitka muz.-Składanka-Jim
Reeves -nie tylko dla starszaków pamiętających kiedy byli prawdziwie lub są i dziś zakochani; https://youtu.be/j
rzDS...
Buziak

24-04-2017 11:16
Dzięki Marku za życzenia Uśmiech

24-04-2017 10:43
Dziękuję za życzenia. Hejka

23-04-2017 13:53
HejkaRowerowym Jurkom z okazji Imienin wszystkiego najlepszego. Kwiatek

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Kwiecień 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.13 14,217,678 Unikalnych wizyt od 01/11/2008