Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj20-11-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Piter
Ostatnio widziani
SPORTTOURS < 5 min
Olek 01:35:18
slawek1977 02:53:31
Marek55 05:50:13
Slawek 69 06:01:03
alina 18:01:36
Komendant 22:30:45
Jerzyk 22:51:54
Radek_29er 1 dzień
Tomasz 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 501
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 571
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 528
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 285
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 21/2011 - Tolkmicko - 04 września 2011
Wycieczki w sezonie 2011Zbiórka: skrzyżowanie ulic Królewieckiej i Fromborskiej , godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Zajączkowo , Huta Żuławska, Pogrodzie , Tolkmicko, Kadyny, Suchacz, Nadbrzeże, Kamionek Wielki, Elbląg

Długość trasy: 58 km, Uczestnicy: 48, Punkty: 87


Trasa rowerowa 1227567 - powered by Bikemap 



Relacja

Zagadka. Wystartowało nas 46 osób. W Tolkmicku dołączył jeden rowerzysta, w Kadynach swoją trasą pojechało dwoje, dołączyło kolejnych dwoje i odjechało kolejnych dwoje. Ile było przystanków?

Czyżby lato odchodząc chciało zrekompensować wakacyjne niedogodności? Pogoda jak marzenie. Nie dziwota, że na przystanku czekał na autobus cały tabun rowerzystów. Skoro nie udało się całego towarzystwa wepchać do autobusu, ruszyliśmy z pedała w kierunku Krasnego Lasu. Było nas dużo. Pierwszą cyfrę podała Ania. Ponad 40. A trzeba Jej wierzyć, bo to dobra uczennica. Jeszcze nie ma wpisanej żadnej uwagi do dzienniczka, więc tatuś pozwolił wziąć udział w niedzielnej eskapadzie.

Rozwiążmy tę niewiadomą do końca. Ze źródeł dobrze poinformowanych zbliżonych do Komendantury, a siedziałem blisko owych źródeł, uzyskałem sobie tylko znanymi metodami informację, że było 47 rowerów i każdy miał właściciela. To była informacja z okolic Tolkmicka, a jako że jeszcze dołączyły po drodze dwa rowery, więc przewinęło się przez peleton 49 rowerzystów. To imponująca liczba. Nie ma się później czemu dziwić, że co drugi spotykany człowiek na rowerze, to znajomy.
,,Ale was dużo" zakrzyknął rowerzysta jadący przez las, nie wiadomo dlaczego w odwrotną stronę. Na apel Ediego, zachowując ostrożność na wąskich ścieżkach prowadzących przez las, bo przecież ciasno zrobiło się na owych ścieżkach, dojechaliśmy do Smoków. Pierwszy krótki przystanek.

Słyszę, a posiadam pierwszy stopień umuzykalnienia, czyli słyszę gdzie grają i śpiewają, więc słyszę, że ktoś przypomina sobie słowa piosenki. Super. Festiwal piosenki żołnierskiej, piosenki radzieckiej czy też patriotycznej i religijnej będzie niczym w porównaniu do zapowiadanych występów. Odbyła się też sesja zdjęciowa Dream Teamu w odcieniu blue.

Ale na razie pedałujemy. Jest to miła podróż. Przecież mamy masę wakacyjnych opowieści i wspomnień. Kajaki na Litwie, deszczowe i słoneczne Bieszczady, rowerowe wyprawy. Ach, żeby te wakacje jeszcze mogły trwać. Była też opowieść o latających rowerach. Okazuje się, że niektórzy takowe widzieli. I to najprawdziwsza prawda. A słyszeliście co stało się z wyspą Bornholm po ostatniej wizycie? Na jednym z Waldkowych zdjęć widać, jak dwie chuliganki przesuwają duży kamień, który równoważył poziom wyspy. Już wyspa nie trzyma poziomu.

W Zajączkowie wpadliśmy na szosę 504 i ile fabryka dała, mknęliśmy w kierunku Pogrodzia. Czy wiecie, że Zajączkowo, mimo że wioska mała, to jej historia sięga bardzo dawnych lat? Jest tam miejsce po dawnym staropruskim grodzisku i kiedyś był tam też zamontowany zegar słoneczny.
Jako, że droga nieco z górki i sprzyjał lekki wiaterek, więc błyskawicznie osiągnęliśmy Pogrodzie. A czy wiecie, że w 1709 roku, mieszkańców wioski przetrzebiła cholera? Teraz to już wiecie.

Zapowiadane ognisko zaprzątało niemalże wszystkie myśli rowerzystów. W Pogrodziu sklepów dostatek, więc nie było problemów z zakupem podstawowych atrybutów dobrej biesiady przy ognisku. Zapowiadało się rewelacyjnie. Uczta dla ciała i duszy. Ale coś było z naszymi rumakami. Jeden po drugim padały na postoju jak muchy.
Od Pogrodzia do Tolkmicka jazda rowerem to sielanka. Aż nie chcę myśleć, ile to będzie pedałowania podczas najbliższego niedzielnego rajdu, gdy tę trasę będziemy musieli wymęczyć w odwrotną stronę. Masakra. Ale trzeba i uważać. Była próba abordażu Andrzejowego roweru. Ale rower się nie dał. Dzielnie stawił czoło, twardo ustał na kołach, sprawnie zadziałały hamulce, a rama wytrzymała napięcie. Tylko właścicielowi nieco podskoczyło ciśnienie.

Jest i punkt widokowy. Rozłożyło się rowerowe towarzystwo na zielonej trawce, obsiadło ławki niczym kury na grzędzie, porozkładało na stołach jadła i napitki. Jak mawia Kubuś Puchatek, ulubiony bohater Janusza ,,I żeby to był Mruczankowy Dzień, i żeby ptaszki śpiewały". Niektórzy błogo leżeli na trawce i liczyli chmurki, co ja piszę, przecież nie było chmurek. Więc niektórzy leżeli błogo na trawce i marzyli o małych chmurkach na niebie, inni rozważali problem ogórka w ostrej zalewie. Edi swoimi opowiastkami skupił wokół siebie liczne grono słuchaczy, ale nie przebił ogniska, wokół którego skupiło się niemalże całe towarzystwo. Kiełbasa skwierczała nad ogniskiem, a zapach pieczonych wyrobów wędliniarskich rozszedł się po okolicy. Zgodnie z kierunkiem wiatru poszedł w rosyjską stronę. Dopiero ich tam skręcało.
Najedzeni, wypoczęci czekaliśmy na to, co było tak szumnie zapowiadane. Ale jak to bywa z wielkimi artystami, coś nie wypaliło. Bogata dokumentacja zdjęciowa i filmowa obrazuje to wydarzenie. Na prośbę diwy i maestro, sprawy nie będziemy roztrząsać. Może kiedyś jeszcze znajdą się chętni i odważni, bo niektórzy swoim donośnym głosem próbowali wesprzeć niedoszłych artystów.

Ruszyliśmy w kierunku Tolkmicka. Szybkość zjazdowa z górki spowodowała, że przemknęliśmy przez tolkmicki rynek, potem ostry skręt w lewo i po niesamowicie dziurawej ulicy tuż przy stacji, jadąc slalomem wyjechaliśmy z miasta. Trasa nad Zalewem może nie jest najlepszej jakości, jako że wiedzie po betonowych płytach, ale widoki rekompensują wszelkie niedogodności.

Srebrna Riwiera. Krótki odpoczynek, bo strudziliśmy się lekko pokonując mostek, a później pchając rowery kilkadziesiąt metrów przez piasek. Bar nad wodą, tego potrzeba było strudzonym i spragnionym rowerzystom. Zza dwóch wielkich gofrów, każdy z górą bitej śmietany i furą owocowego dżemu nie widać, kto owym rarytasem się raczy. Kiedy zniknęła połowa każdego gofra, okazało się, że to Agnieszka i Wioletta.

Pora ruszać dalej. Przez las, z małą błotną przeszkodą w tle, docieramy przez Pęklewo do Suchacza i dalej do Nadbrzeża. Później, mimo lekko niesprzyjającego wiatru, to tylko parcie całego peletonu na Elbląg.
Meta. Było lekko, łatwo i przyjemnie. Nie kwestia przerwy przy ognisku, ale dobrego samopoczucia i humoru uczestników wycieczki. Każdemu z nas raz na jakiś czas, chociażby raz w tygodniu, potrzeba jakiegoś lekarstwa dla duszy i ciała. Pełnego odświeżenia.

Relację przygotował Marek
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 31-08-2011 18:17
Trasa dużo łatwiejsza od tej nad J. Pierzchalskie, ale mam nadzieję, że również się spodoba. Ognisko w punkcie widokowym w Tolkmicku. W Kadynach odwiedzimy "Srebrną Riwierę", gdzie zatrzymamy się na lody.
Uwaga - skończyły się wakacje, wracamy do "normalnej" godz. zbiórek.



#2 | ~agawe dnia 31-08-2011 21:34
I teraz... pełne napięcia oczekiwanie na niespodziankę Ziemniaczanego Energetyka...w8




Agnieszka
#3 | ~Andrzej dnia 01-09-2011 11:14
Trasa prawie identyczna do tej, która będzie obowiązywała za tydzień na Fidelitasie. I o to chodziło, aby co niektórzy mogli ją przetrenować !



#4 | ~NEFRE dnia 01-09-2011 14:06
Chyba tym razem do Was dołązymy - pozdrowienia z TczewaUśmiech)Szeroki uśmiech



#5 | ~Komendant dnia 01-09-2011 21:49
Zapraszamy rowerzystów z Tczewa.
Do zobaczenia. Hejka



#6 | ~Jurek dnia 01-09-2011 23:08
Niestety, nic nie wymyśliłem. W głowie mam pustkę. Widocznie,
cały jej potencjał zużyłem na wymyślenie zapowiedzi.
Ale, w następnym sezonie, może coś wymyślę.

Dopisek:
A Agnieszka, to nagminnie za często pisze na forum. Za to
powinna zaśpiewać przy ognisku konkretną piosenkę, albo
napisać relację z wycieczki, na której będzie dużo zakrętów.
A najlepiej, jeżeli zrobi jedno i drugie.Boi się



#7 | ~asvil dnia 01-09-2011 23:15
A Ty się odczep od Agnieszki, dobra!!!



#8 | ~agawe dnia 02-09-2011 08:50
Hej, hej!
Jurek, pustka w głowie, bo ... może kartofle się skończyły?Szok
Ale dzisiaj dzień targowy, więc można uzupełnić zapasy energetyzujących produktów, bezpośrednio od rolników - z pierwszej ręki Szeroki uśmiech
Jeśli chodzi o piosenkę przy ognisku - to ja chętnie, gorzej pewnie z ewentualnymi słuchaczamiBeczy
Natomiast do relacjonowania, to ja się mieszać nie będęNie
Mamy takich doskonałych pisarzy, że nie godnam nawet ubiegać się o terminowanie u nichBeczy
P.s. Jurek, spieszę donieść, że wczoraj forum ode mnie odpoczywałoMrugnięcie Byłam totalnie zapracowana i nie miałam czasu popisać Beczy
A Januszowi - dzięki za "obronę"Kwiatek




Agnieszka
#9 | ~aki dnia 02-09-2011 09:34
Jak będziesz tyle płakała, to słońce do końca miesiąca nie wyjdzie. Głowa do góry i nie wszystko do siebie. Jurek jak zła pogoda w niedzielę będzie to Twoja zasługaUśmiech



#10 | ~bartek0-01 dnia 02-09-2011 09:53
"Jeśli chodzi o piosenkę przy ognisku - to ja chętnie, gorzej pewnie z ewentualnymi słuchaczami"
No i własnie sie zadeklarowałas ze w Niedziele zaspiewasz wiec trzymam Cie za słowo i bede mimo wszystko żeby posłuchac UśmiechHura



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

20-11-2017 07:55
Globalny atak hakerów na mój pendrive. Wszystko szlag trafił. Beczy Pełna załamka i robota od nowa.

17-11-2017 18:44
Cd.Większość melodii będzie w rytmie disco; https://youtu.be/j
Aa4B...
, https://youtu.be/c
2i4h...
.-A tango? np. https://youtu.be/D
2y3U...
-nie będzie! Beczy

16-11-2017 19:01
Rytmy country,- mogą się przydać na naszym uroczystym spotkaniu STOP https://youtu.be/Q
VI-S...
Muza Dla Tych, których nie będzie z Nami; Papa Beczy - a może? Tak Kwiatek cdn

14-11-2017 16:39
Szacun dla Anety Brawo

14-11-2017 09:42
Kochani rowerzyści ! Nie samym rowerem żyje człowiek. Nasza koleżanka Biegająca Aneta ukończyła w ub. miesiącu Ultra Trail Łemkowyna 70 ! Dla niewtajemniczonych
: 70 km po górach dała radę w 12 godz.19

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.19 16,056,302 Unikalnych wizyt od 01/11/2008