Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj21-09-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 412
Najnowszy użytkownik: Tomekkaros
Ostatnio widziani
Tomasz 00:47:46
slawek1977 02:31:17
Bikel 09:54:56
biegajaca... 11:03:43
hania 13:21:25
Piotr 17:57:13
Marek55 20:26:06
Jurek 21:05:21
Andrzej 1 dzień
Wojtas 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 473
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 482
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 489
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 545
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 273
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 6/2012 - Zastawno - 13 maja
Wycieczki w sezonie 2012Zbiórka: Skrzyżowanie ulic Fromborskiej i Królewieckiej, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Jagodnik, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Milejewo, Majewo, Nowe Monasterzysko-wiadukt, Kwietnik, Zastawno, Pomorska Wieś. Wilkowo, Przezmark, Nowina, Gronowo Górne, Elbląg

Długość trasy: 52 km, Uczestnicy: 43, Punkty: 78


Trasa rowerowa 1564632 - powered by Bikemap 



Relacja

Jak by tu zacząć? Może ,,za siedmioma górami i siedmioma", itd. ,,A juści" też by można było zacząć. Sam już nie wiem. Qźwa, to taki zamiennik innego słowa na ,,q", najlepiej będzie jak zacznę normalnie i od początku.
Będzie o liczniku, który teoretycznie powinien działać, a nie działał, wiośnie, pękniętej gumie, nowych rowerach, pomidorówce, płucach jak miechy, fajnych trasach, rowerze co wylądował w rowie i może jeszcze kilku sprawach.

,,Podczas wycieczki dookoła Jeziora Drużno paliło słońce, w trakcie wycieczki do Kadyn lał deszcz. Tym razem powinno być wszystko w normie." orzekł na forum Najważniejszy. I co niedowiarki. Nie ma co oglądać prognoz pogody, tylko patrzeć co napisze Komendant. Wszystko się sprawdziło, więc tłumnie i z ochotą stawiliśmy się na kolejne zbiorowe pedałowanie.

Z miejsca startu ruszyliśmy w kierunku Milejewa. Blady strach padł na niektóre lica obecnych rowerzystów, bo przed oczami mieli ostry podjazd na Dąbrowę. Gdyby uważniej przestudiowali mapkę z zaznaczoną trasą niedzielnej wycieczki, wiedzieliby, że pierwszy etap do Jagodnika będzie prowadził między działkami i dalej przez las po betonowych płytach. Ale podjazd na tym etapie też był. Pod górkę, omijając błotne kałuże dojeżdżaliśmy do Jagodnika. Peleton uległ rozciągnięciu, a nad nim zapanowała cisza. Zamilkły wesołe odgłosy i osłabło ogólne ożywienie. Ale to tylko chwilowo.

Jest i centralny punkt miejscowości. Jest możliwość skorygowania posiadanego na sobie ubioru, jedni wciągają w płuca świeże i rześkie powietrze, inni substancje smoliste, ale ogólnie wszyscy zadowoleni. Grupa niewiast rozprawia na temat ubioru i kina, ogólna sielanka, i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie licznik na Agnieszkowym rowerze. Coś osłabł. Grupa znakomitych znawców dotykała, macała, rzecz jasna licznik, ale to nic nie dało. Jakby miał kabelek, to by działał.
Ruszamy w kierunku Jeleniej Doliny. Jeszcze tylko tuż za Jagodnikiem ostry podjazd i dalej to już czysta przyjemność. I to nie tylko ze względu na nową drogę, ale przede wszystkim na wszechobecną wiosnę. Widać, że świat roślin i zwierząt przechodzi okres budzenia się do życia, a kolory jak nigdy są bardzo wyraziste i soczyste. Takie odczucia towarzyszyły nam praktycznie przez całą trasę, bo wszędzie było widać wiosnę w jej najpiękniejszej postaci. Ale nie każdy to spostrzega tak od razu, o czym będzie jeszcze słów kilka w postaci dialogu.

Dojeżdżamy do J.Doliny. Czas relaksu w naszej trudnej wędrówce. Widać dokładnie, że sezon grillowy już się zaczął. Ciekawe, czy to miejsce doczeka się kiedyś prawdziwego gospodarza?
Obieramy kierunek na Ogrodniki i dalej na Milejewo. Rowerowe towarzystwo złapało właściwy rytm kręcenia pedałami i nie straszne są nam mniejsze i większe podjazdy. W Milejewie rzecz jasna zatrzymujemy się przy sklepie. To nas wzmacnia i dodaje energii do dalszej jazdy, mimo że sakwy są jakby nieco cięższe.

Na dalszą drogę nie można narzekać. Ładny asfalt, nieco z górki i boczny wiaterek. Idzie jak po przysłowiowym maśle. Mijamy MajEwo i dojeżdżamy do wiaduktu nad trasą S22. Wspólna fotka upamiętnia tę część etapu.
Kilkaset metrów poruszamy się wzdłuż trasy S22 w kierunku Elbląga, by skręcić na Kwietnik.
Poruszamy się swobodnie, pedałując rytmicznie, bo to przecież wiosna. Między Kwietnikiem a Zastawnem miałem dwie pouczające rozmowy. Najpierw dowiedziałem się od Ryszarda, że opuszczamy Wysoczyznę, a przed nami Nizina Warmińska.
Rozmowa druga.
- Marek, słyszysz to kumkanie żab?
- Słyszę.
- A śpiew ptaków?
- Słyszę.
- Czujesz ten zapach powietrza?
- Aha.
- To wiosna.
I wszystko stało się jasne dzięki tym kilku słowom sympatycznej bikerki.

Dojeżdżamy do Zastawna. Pogoda całkowicie nam sprzyja i odpoczynek przy ognisku staje się czystą przyjemnością. Tylko wspomnę, że było ognisko, kiełbaski, że Michał płuca ma jak miechy, co udowodnił rozniecając żar pod drwami. Były rozmowy Polaków i piękne konie w tle. Było jeszcze oczekiwanie na obiecaną pomidorówkę, ale transport ze wspomnianą zupą ponoć przez pomyłkę pojechał w zupełnie innym kierunku. Niepotrzebnie Waldek zabierał ze sobą łyżkę.
Jednak najważniejsze przed nami. Stoją dwa nowe, świeżutkie rowery, którym słów kilka należy poświęcić. Przy jednym stoi Edi, przejęty jak nigdy. Nie dziwota, rowerów co roku się nie zmienia, a poprzedni rower Ediego zwany ,,Mustangiem" swoje lata miał. Niejedno muzeum techniki chciałoby go mieć wśród swoich eksponatów. Służył wiernie swemu właścicielowi, choć czasami coś się w nim popsuło, ale zawsze właściciel podchodził do niego z sercem. Tylko czasami z palnikiem, kiedy urwała się kierownica podczas objazdu Brodnickiego PK i z młotkiem, kiedy tylna przerzutka nie chciała tkwić na swoim miejscu podczas wyprawy do Krajeńskiego PK. Jak by na to nie spojrzeć, skończyła się pewna epoka. Drogi kolego Edi, bądźcie razem na dobre
i na złe.
Przy okazji rozgorzała dyskusja, jak jest płeć owej maszyny. Rower, jak sama nazwa wskazuje, to on. Ale rower Ediego, to ona, bo damka. Słowa właściciela ,,na NIEJ dobrze się jeździ" przesądziło sprawę. Także nowe imię też jednoznacznie określiło płeć ,,Eduarda Silver Dark Blue" . Jak stwierdziła Alina, ta nazwa brzmi majestatycznie, a od siebie dodam, jak rodem z meksykańsko-wenezualsko-brazylijskiego serialu.
Obok drugiego roweru też nie można przejść obojętnie. To zdecydowany zdobywca
i pogromca szos, a jego nazwa ,,El Nino" w zupełności do niego pasuje. To nie rower dla grzecznych dziewczynek, to rower dla prawdziwych mężczyzn i twardzieli, by na drodze siali zamęt i zniszczenie. Pasuje do swojego właściciela, czyli Michała jak ulał. Nie tak walory techniczne owej maszyny wzbudziły podziw tłumu, jak oryginalna podpórka. Bardzo naturalna i ekologiczna.

Czas przerwy mija i pora ruszać w drogę powrotną. Pierwsze metry nieco ciężkie, ale przy kolejnych rowery nabierają właściwego rytmu. Spokojnie pokonujemy kolejne kilometry. Dojeżdżamy do miejsca, gdzie powinniśmy skręcić na Wilkowo i dalej pędzić na Przezmark, ale jest zmiana decyzji. Edi zaproponował jazdę drogą tzw. techniczną wzdłuż S22 i zjazd prosto do Gronowa, rzecz jasna Górnego. Jest zgoda Komendanta, bo w tym dniu Ediemu się nie odmawia i to był przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Musimy się jednak zatrzymać, bo poszła wzdłuż peletonu wieść, że pękła guma w Doroty rowerze, a niektórzy mówili coś innego. Gdyby wierzyć rozsiewanym plotkom, a my plotkom nie wierzymy, sprawa wyglądała następująco. Ośmiu bikerów rzuciło się nie wiadomo, czy na rower, czy na Dorotę. Rozebrało, nie wiadomo czy rower czy coś jeszcze. Macając, szukali dziury nie wiadomo, czy w oponie, dętce, czy może gdzieś jeszcze. Chyba coś w tym było, bo oczom tych co czekali daleko z przodu ukazał się peleton, na czele którego pedałowała zadowolona właścicielka pechowego rowerka.

Mkniemy w stronę Gronowa. Trasa fajna, pofałdowana, ale jednak z górki. W tak licznym peletonie należy zachować ostrożność, bo łatwo o nieprzewidziane zdarzenie. Można niechcący zajechać komuś drogę i nieszczęście gotowe.
Na jednym z łagodnych zakrętów jeden z rowerków nie zachował należytej ostrożności i wylądował w przydrożnym rowie. Dobrze, że było miękko i rowerek nie doznał żadnych obrażeń. A mama na pewno kiedyś mówiła, by nie oglądać się za chłopakami.

Wjeżdżamy prosto do Gronowa, jeszcze kilka zakręceń i jest tabliczka z napisem ,,koniec".
Co można napisać na podsumowanie? Zacytuje ,, Lubię maj, to na pewno najpiękniejszy miesiąc w roku. Wszystko wygląda na takie soczyste, piękne, obudzone całkowicie do życia. Pogoda wprawdzie nas nie rozpieszcza, ale ponoć pogoda to nie to co widzimy za oknem, ale stan ducha".
I ten pozytywny stan ducha zachowajmy przez cały rok, nawet wtedy, gdy nie zawsze coś jest po naszej myśli.

Relację przygotował Marek


Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 09-05-2012 21:48
Podczas wycieczki dookoła Jeziora Drużno paliło słońce, w trakcie wycieczki do Kadyn lał deszcz. Tym razem powinno być wszystko w normie. Na terenie znanej nam stadniny koni w Zastawnie przy ognisku będzie można dokonać obrzędu na pogańskich rowerach i wypocząć. Hejka



#2 | ~Jurek dnia 10-05-2012 18:28
Na taką trasę, miejsce ogniska i pogodę, najlepsza jest
pomidorowa. Muszę szybko skombinować gar pomidorowej.



#3 | ~Marek55 dnia 10-05-2012 20:23
Jurek, wpadłeś. W zasadzie pomidorową lubią wszyscy. Może być z ryżem lub z makaronem, ale żeby była marchewka. I pamiętaj, na żadnej rosołowej kostce, tylko na dobrym mięsie.
Zacznij już gotować.



#4 | ~Waldic dnia 10-05-2012 20:54
Łyżkę będę miał swoją, zadbaj tylko o talerze Szeroki uśmiech




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#5 | ~agawe dnia 11-05-2012 23:07
Czyżby ziemniaki popadły w niełaskę Szok ?
Teraz Jureczku będziesz ryżowym czy makaronowym energetykiem ? Bezradny




Agnieszka
#6 | ~Jurek dnia 12-05-2012 05:53
Kartofle, nie ziemniaki. To niewypał poprzedniego sezonu.
W tym sezonie zastosuję nową taktykę, pomidorową.

Nie umiem gotować i nie lubię pomidorowej!



#7 | ~Quintus dnia 13-05-2012 18:23
Dziękuję wszystkim za fantastyczną atmosferę i miło spędzony czas. Fotki tutaj: https://picasaweb.goog...




Bliski kontakt z pedałami Uśmiech
#8 | ~Andrzej dnia 13-05-2012 22:22
Pogoda i trasa wybitnie rowerowa - jest na co popatrzeć! Niezadowolony
Dla mnie rewelacyjna jest droga techniczna - dzięki Edi! Brawo
Przyznam, że jechałem pierwszy raz, ale obiecuję, że się poprawię. Tak
Dziękuję Krysi i pozostałym za miłe towarzystwo Brawo



#9 | ~asvil dnia 15-05-2012 20:34
Do ciekawej i obszernej relacji markowej chciałbym tylko uprzejmie dodać, że ja też miałem trzy łyżeczki plastikowe w kolorze białym. Jak już nasz Znakomity Pisarz był uprzejmy zauważyć, moje łyżeczki pozostały nieużywane.



#10 | ~Marian65 dnia 15-05-2012 20:46
A pomidorowej żal.
Przez Jurka głodny byłem do kolacji Niezadowolony
Tak się kończy gdy zaufasz koledze i powiesz aby z obiadem żonka nie czekała bo zjesz poza domem. Szlaban na gary Stres




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

18-09-2017 21:51
Dzięki Andrzeju za życzenia Hejka. Strasznie długo będę musiał jeździć tym rowerem Radocha

16-09-2017 23:13
A imię jego 44, Marku wszystkiego Najlepszego i jeszcze 88 lat! Kwiatek

14-09-2017 09:23
Album Fotka z wycieczki do Starego Pola założony.

14-09-2017 08:36
Witam.-Marianie! Obejrzałem ten filmik -jest super. Żywa pamiątka z Naszej Jesiennej Wyprawy.Dziękuję Grażce za odnalezienie go w Joutube i umieszczenie linku na Naszej stronie. Pozdrawiam.

14-09-2017 07:49

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Wrzesień 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.20 15,543,933 Unikalnych wizyt od 01/11/2008