Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj22-09-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 412
Najnowszy użytkownik: Tomekkaros
Ostatnio widziani
Tomasz 02:05:10
fish 17:51:17
Andrzej 20:59:36
slawek1977 21:47:27
kazik mtb 21:53:23
Slawek 69 22:17:08
Violeta 22:47:27
Marian65 23:11:39
kbialy2002 1 dzień
Jurek 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 474
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 483
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 490
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 546
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 510
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 273
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 10/2012 - Marzęcino - 03 czerwca
Wycieczki w sezonie 2012Zbiórka: Rampa - skrzyżowanie ulic Mazurskiej i Al. Odrodzenia, godz. 9.30

Trasa: Elbląg, Nowakowo, Kępa Rybacka, Bielnik II, Kępki, Stobna, Nowinki, Marzęcino, Nowinki, Stobna, Kępki, Jazowa, Kazimierzowo, Władysławowo, Helenowo, Elbląg.

Długość trasy: 51 km, Uczestnicy: 26, Punkty: 51


Trasa rowerowa 1608916 - powered by Bikemap 



Relacja

Panowie, tak być nie może. Żądamy równego traktowania. Taki koń ma lepiej, bo ładna dziewczyna go pogłaszcze, nakarmi i jeszcze przytuli. A o szeptaniu do ślimaka czułych słówek, też przez ładną dziewczynę, to nawet nie wspomnę. Ale po kolei.
Przed wycieczką patrzę na mapę naszej eskapady. Jedziemy tu, następnie tędy i tamtędy i ponownie tutaj, cholera, pogubiłem się. Biorę mapę i jadę po niej paluchem zgodnie z wytyczoną drogą. To trudna trasa. Taką trasą nie może nas prowadzić byle kto. Oczy kieruję do góry, by ktoś natchnął Komendanta dobrą myślą. To musi być ktoś odpowiedzialny, przezorny, wspaniałomyślny, przebiegły, światły, sięgający tam, gdzie wzrok nie sięga. Krótko mówiąc wielki człowiek. Najlepiej Mały.

I tak się stało. Już od wczesnych godzin rannych czekał na nas, by każdego przywitać ciepłym słowem, bo pogoda skąpiła nam nieco stopni Celsjusza. Mimo to, zebrała się pokaźna grupka chętnych do pedałowania. Kiedy nadszedł czas, Tego Dnia Nam Panujący, podniósł ręce do góry, by uciszyć zebrane bractwo i przemówić. Struchlała rowerowa brać i zamilkła Alina. A On przemówił ludzkim głosem, pełnym spokoju, ciepła i dobroci. Nic dziwnego, że po tych słowach, bez zastanowienia pognaliśmy za Jego Wspaniałą Sylwetką. A On rwał równo, a wyprzedzić Go nie śmiał nikt.

W odróżnieniu od uczestników wycieczki, pogoda tego dnia była w zasadzie jakaś niezdecydowana. Słońce chowało się za chmury i wychodziło, wiatr też nie mógł się zdecydować, z której strony ma sobie podmuchać. Ale generalnie było dobrze.
W Bielniku postój przy ulubionym sklepie. O dziwo, nie ma wielkiego szturmu na chłodziarkę z lodami.
Kiedy czujne oko Janusza wyłapało rozluźnienie w grupie, a czyste ucho, że zaczynamy gadać o piepszotach, dał znać do wyruszenia. W mig mignęliśmy przez Kępki, Stobnę i Nowinki. Mamy osiągnąć Marzęcino, a konkretnie sklep nad Kanałem Panieńskim, by w drodze powrotnej nie jechać z pustymi sakwami. Po drodze mijamy jeziorko, nad którym planujemy małe co nieco. Ale nie wszyscy dojeżdżają do Marzęcina. Dwie niesubordynowane rowerzystki od razu skręcają nad owe jeziorko. Mało tego, Danusia i Katarzyna do niecnego postępku namawiają niewinnego Waldka.

W Marzęcinie natknęliśmy się na dwie osobliwości. Pierwsza, to brak na drodze kilku kratek ściekowych i ciekawe tego oznaczenie. Na zdjęciach zrobionych przez Michała to dokładnie widać. Ważne, by często wymieniano gałęzie, aby liście zawsze były świeże i zielone. Żywić tylko nadzieję, że do Nocnej Stegny kratki wrócą na swoje miejsce. Druga osobliwość, to miejscowy jołop. Wyjaśniam, że to chodząca przestrzeń pomiędzy butami i czapką wypełniona piwem. Szkoda bajtów, by to opisywać.
Uzupełniamy nasze zapasy, a Andrzej pieści swojego KTM. Każdy wie, że smaruje się przed, a nie w trakcie. Co było przyczyną, że tak poukładany rowerzysta nie posmarował?. Czyżby to jakaś dam(k)a?

Ale rozważania natury technicznej zostawmy na boku. Wracamy nad jeziorko, bo rowerowa brać pragnie ogniskowej przerwy. Pewni, że ognisko już będzie cieszyło nasze oczy, raczej przecieramy oczy ze zdziwienia. Wspomniana wcześniej trójka siedzi pod przystankową wiatą, jakby czekali na autobus. Miejsce nad jeziorkiem okazuje się zajęte. Jednak Tego Dnia Nam Panujący stanął na wysokości zadania. Co to znaczy urok osobisty i dar przekonywania. Wszystko da się załatwić.

Ognisko płonie rozpalone chemiczną rozpałką, a my cieszymy się przerwą i przetworzonymi darami różnych branż przemysłu spożywczego. I tutaj dochodzimy właśnie do owego konia, a nawet dwóch, nie wspominając też ślimaka. Nie będę się rozpisywał, bo wszystko jest uwidocznione na fotkach.
Kto ma, to piecze kiełbaski, w międzyczasie Kasia stawia ptaszki i zbiera na Kellysa, Lucjan w pozycji horyzontalnej kontempluje okoliczne widoczki, a Waldek wyjada śliwki ze słoika. Prawie sielankowo.

Ruszamy w drogę powrotną. Szybko osiągamy Kępki, bo wiatr sprzyja i skręcamy
w stronę Jazowa. Jest dobrze. W Jazowej spotykamy Człowieka z Wody, czyli Jurka przemierzającego kajakiem wody Nogatu. Dalej trasa prowadzi wzdłuż E7, by skręcić na Władysławowo, Helenowo i osiągnąć Hanyang ZAS. I jak do grupy dojechał Jurek w swoim jasnoładnym ubranku, to Tego Dnia Nam Panujący ogłosił koniec naszej eskapady.
Nie było widoków zapierających dech w piersi, nie było zabytków wpisanych na listę dziedzictwa kulturalnego UNESCO, nie było spektakularnych wydarzeń, ale byliśmy MY. I ,,czak" ma być.

Relację przygotował Marek



Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 30-05-2012 21:14
Na życzenie trasa kolejnej wycieczki bardziej wypoczynkowa. Pod Marzęcinem, nad jeziorkiem miejsce na ognisko, w Marzęcinie sklepik na zakupy. Ponieważ w najbliższą niedzielę będziemy z Małgosią na zakładowej wycieczce, Grupą komenderować będzie Janusz, przez niektórych zwany "Małym".
Życzę przyjemnej rowerowej pogody i udanej wycieczki.Hejka



#2 | ~asvil dnia 30-05-2012 21:37
Przykro mi, ale nawet Komendantowi nie mogę tego podarować. Nie przez niektórych, ale wszyscy, którzy czują się moimi przyjaciółmi mają prawo zwracać się do mnie per Mały. I własnie tak: Mały prze duże "M" bo to nie jest przymiotnik tylko rzeczownik i do tego rzeczownik własny!



#3 | ~Komendant dnia 30-05-2012 21:43
Przepraszam bardzo "Małego", już poprawiłem i obiecuję, że więcej takiej gafy nie popełnię. Beczy



#4 | ~asvil dnia 03-06-2012 15:18
Specjalnie na życzenie Naszego Seniora mieliśmy dzisiaj wycieczkę wybitnie wypoczynkową. Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom za Wasze wspaniałe towarzystwo i świetny humor podczas wspólnego pokonywania kilometrów. Szczególnie dziękuję osobom "funkcyjnym":
Kasi za wykonanie czynności administracyjnych,
Jurkowi za pełnienie roli zamykającego,
Mirkowi i Quintusowi za organizację ogniska,
Markowi za wyrażenie zgody na udokumentowanie naszego dzisiejszego przedpołudnia.
O nieobecnym organizatorze dzisiejszej trasy (nieusprawiedliwionym) - no comment.



#5 | ~Jurek M dnia 03-06-2012 17:03
#6 | ~Zadlo dnia 03-06-2012 17:26
Trasa z naddatkiem
http://www.sports...kbe6d2hafa



#7 | ~Quintus dnia 03-06-2012 18:17
Było jak zwykle rewelacyjnie. Fotki tutaj: https://picasaweb.goog...




Bliski kontakt z pedałami Uśmiech
#8 | ~Waldic dnia 06-06-2012 10:51
Parę fotek https://picasaweb.goog...




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#9 | ~Komendant dnia 08-06-2012 12:50
Ja również przyłączam się do podziękowań, szczególnie Januszowi za przewodzenie Grupie, Markowi za relacje, osobom funkcyjnym wg list Janusza oraz wszystkim uczestnikom. Cieszę się bardzo, że wycieczka się udała.
Ja i Małgosia też jesteśmy z naszej wycieczki zadowoleni. Miała ona tytuł " Zamki Ludwika Bawarskiego" Zwiedziliśmy również Salzburg, Garmisch-Partenkirchen,Meersburg nad Jeziorem Bodeńskim, Monachium i Pragę. Przejechaliśmy autokarem ponad 3000 km.



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

18-09-2017 21:51
Dzięki Andrzeju za życzenia Hejka. Strasznie długo będę musiał jeździć tym rowerem Radocha

16-09-2017 23:13
A imię jego 44, Marku wszystkiego Najlepszego i jeszcze 88 lat! Kwiatek

14-09-2017 09:23
Album Fotka z wycieczki do Starego Pola założony.

14-09-2017 08:36
Witam.-Marianie! Obejrzałem ten filmik -jest super. Żywa pamiątka z Naszej Jesiennej Wyprawy.Dziękuję Grażce za odnalezienie go w Joutube i umieszczenie linku na Naszej stronie. Pozdrawiam.

14-09-2017 07:49

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Wrzesień 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.18 15,556,057 Unikalnych wizyt od 01/11/2008