Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj24-11-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Piter
Ostatnio widziani
Marian65 07:11:13
Tomasz 11:01:07
Grazka 12:03:59
Slawek 69 15:03:24
Piter 1 dzień
Komendant 1 dzień
Marek55 1 dzień
Wojtas 1 dzień
Waldic 1 dzień
jolanta4010 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 502
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 511
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 512
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 572
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 531
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 286
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 13/2013 - Nocna Stegna - 23 czerwca
Wycieczki w sezonie 2013Zbiórka: Na Starówce, przy Piekarczyku, godz. 1.30

Trasa: Elbląg, Kazimierzowo, Bielnik II, Kępki, Stobna, Marzęcino, Stobiec ,Tujsk, Stegna, Tujsk, Stobiec, Marzęcino, Stobna, Kępki, Bielnik II, Kazimierzowo, Elbląg

Długość trasy: 85 km, Uczestnicy: 31, Punkty: 85

Bike route 2 192 386 - powered by Www.bikemap.net



Relacja

To było prawie mistrzostwo świata. Odżegnując się od elektronicznych gadżetów, które to pokazują wskazania niemalże wszystkich czynności życiowych rowerzysty
i osiągnięcia techniczne jego maszyny, a posługując się jedynie zegarkiem
z cyferblatem napiszę, że wystartowaliśmy o godzinie 1.35, a zasadnicza grupa dojechała do stegnowskiej plaży dwie godziny później. Oczywiście są od tych wskazań odchyłki, jak w każdym poważnym doświadczeniu, bo to jedni jadą jeszcze szybciej, a inni łapią na trasie gumy. Biorąc pod uwagę trzy przystanki w celu konsolidacji grupy, to wynik jest elegancki.
Można dopatrywać się wielu przyczyn takiego wyniku, co uwidoczniło się w po wycieczkowych komentarzach, że luz na drogach, że asfalt sam niósł, że ,,szprychy" były mocne, a przyczyna była prozaiczna. Sklepy po drodze były zamknięte. I wszystko na ten temat.

Już po raz piąty ruszyliśmy do Stegny, by podziwiać wschód słońca. Czy wzejdzie zgodnie z wolą Komendanta? Doświadczenia lat poprzednich wskazywały, że bywało różnie. Cieszyło jedno. Było rześko, ale ciepło.
Na elbląskiej starówce zgromadził się pokaźny tłum rowerzystów. Liczba nie przebiła ubiegłorocznej frekwencji, ale przecież nie o liczby tutaj chodzi.
Najlepiej prezentował się Jurek. Był wypoczęty, rześki, gładko ogolony, prezentował się jak dwie karteczki u sędziego piłki nożnej. Czerwone wdzianko i żółte sakwy. A przede wszystkim był wyspany, bo wyspał się na zapas. Zgodnie z zapowiedzią udał się na wypoczynek już w czwartek. Tylko nieco zmartwiony był Zbyszek. Nikt nie stawił się na zbiórkę z szeroko pojętego Sekretariatu.
Zanurzyliśmy się w nocy mrok. E tam, przesada, nie było znowu tak ciemno. Prawie bezchmurne niebo, nad nami całą swoją mocą świecił księżyc, a z daleka jasna poświata dawała znać, że wschód słońca jest tuż tuż.

A my przed siebie. Prowadził Leszek, niczym żółta latarnia nadawał kierunek naszej eskapadzie. Peleton dziarsko za Nim pedałował, bo cóż innego robić w nocy mroku. Chociaż grupowa jazda sprzyja zacieśnianiu więzi ogólnoludzkich. Bikerka, na co dzień znana ze swojej niemałomówności, tym razem dużo milczy. Tylko pojedyncze monosylaby świadczą, że z zainteresowaniem słucha opowieści towarzysza nocnego pedałowania. Nie ta fala nadawania, bo to przecież nie tak dawno jak wczoraj, Ona sama bujała na fali 20 kilometrów i nawet 500 m. Niektórzy jadą, można by rzec, na ,,golasa". Kask, koszulka, spodenki i goły rower. Inni w sakwach mają niemalże cały dobytek, a Tomasz miał w kolorowej butelce wybornie smakowity napój.

A my przed siebie. Na krótkich przystankach niektórzy udawali się w samotne oddalenie, ale z kwiatem paproci nikt nie wrócił, chociaż zadowolenie na twarzy wskazywało na jakąś ulgę.
Stegna. Jak nigdzie indziej działa nocna Biedronka, z czego niektórzy korzystają, a dyskotekowe rytmy świadczą, że nocne życie kwitnie.
Zajeżdżamy na plażę. Są tu już inne rowerowe nacje z Polski Północnej, bo każdy chce zobaczyć wschód słońca w Stegnie.
Jeszcze jest chwila czasu. Można się posilić, zaznajomić i wziąć wspólną kąpiel o poranku. Dorota, dobra dziewczyna, częstuje wszystkich wokół pysznymi owsianymi ciasteczkami. Sama nie zje, a odda potrzebującym ostatni okruszek.

Nagle niespodziewanie, znienacka, bez uprzedzenia, nie wiadomo skąd i jak, dwie minuty przed określonym czasem pokazało się ONO. Pięknie okrąglutkie, prawie czerwone, najpierw nieśmiało ukazało rąbek jakby chciało się przekonać, czy wszyscy patrzą i pokazało się w całej krasie. Słońce zawisło nad linią horyzontu zmieniając swoją barwę na żółtawą. Tym razem nie zawiodło.
Jest co pstrykać. Takie wejście zapowiada przyjemny dzień, ale pora wracać. Niektórzy się ociągają. ,,Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew" i tylko do szczęścia brakuje kogoś. Nie ma, to trudno, wracaj człowieku z nami. Niektórzy zostali, ale większość w małych grupkach podążała do Elbląga.

W drodze powrotnej ciesząc się radosnym świtem, pedałujemy w tempie lajcikowym. Jest przyjemnie. Dowiadujemy się, że w wakacje kolejna ekipa rusza na podbój Bornholmu. Tak jak królowej Bonie zawdzięczamy warzywa, tak mieszkańcy wyspy zapewne zawdzięczać będą wspomnianej ekipie przepis na polędwicę wołową w klasycznym wydaniu, czyli gulasz boeuf strogonow. Plany na inne potrawy też są w przygotowaniu. Tylko dobrze trzeba zabezpieczyć słoiki na morską podróż.

Jesteśmy u celu, kiedy miasto budzi się do życia. Nieco śnięci, ale spełnieni.
V Nocny Ogólnostopowy Rajd Rowerowy NOCNA STEGNA przeszedł do historii.

Ps. Była kąpiel, kawa, a potem ,,dziadku, pójdziemy na rower?"Poszedłem.

Relację przygotował Marek




Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 19-06-2013 21:11
Od kilku już lat o tej porze roku jedziemy na nocną wycieczkę do Stegny, aby powitać wyłaniające się z fal Bałtyku Słońce, które powinno się ukazać o 4.15. Data nie jest przypadkowa bo to przecież jedna z najkrótszych nocy w roku. Startujemy nieco później, ale i tak powinniśmy dojechać na czas, aby zbyt długo nie czekać na ten moment. Rowery uzbrajamy w mocne światła, a siebie w liczne odblaski.
Do zobaczenia Hejka



#2 | ~Jurek dnia 20-06-2013 11:34
Na jazdę w nocy trzeba być dobrze wyspanym, żeby zamiast do
Stegny nie wjechać do rowu lub w jakieś nieznane zarośla.
W czasie jazdy nie można spać, jest wkoło pełno ludzi, świecą
lampami i głośno gadają. Trzeba się wyspać w domu. Kończę
już i kładę się do snu.



#3 | ~Marek55 dnia 21-06-2013 20:24
Aaa, kotki dwa, szarobure obydwa, nic nie będą robiły, tylko Jurka bawiły.



#4 | ~Andrzej dnia 22-06-2013 08:43
Trochę tu jest pewne niedopasowanie, bo będziemy jako ostatni z tych co mają też tam być. Bezradny Malbork jedzie wcześniej - na luzie, a tu średnia w granicach = 20 km/h - ostro. Szok2
Nie będzie czasu na integrację, wspólne śniadanie, ognisko itp.Beczy



#5 | ~Ilfing dnia 22-06-2013 22:19
wiadomość z ostatniej chwili - bar będzie otwarty (tak jak w tamtym roku Uśmiech ))



#6 | ~Andrzej dnia 23-06-2013 15:25
Niemożliwe, a jednak średnia do Stegny była avg speed = 24,87 km/h, zaś z całej trasy avg speed = 20.98 km/h (dom-dom). Niezadowolony
Wychodzi, że trzeba jeździć późną nocą - lepsze wyniki, dobre drogi i luźno.
Warunek jest jeden - zawsze w dobrym towarzystwie, np. z Dorotką Tak i G.R. "Stop". STOP
Dziękuję wszystkim za wspólną jazdę, dobre wyniki i całą resztę. Brawo



#7 | ~Edi dnia 23-06-2013 21:43
Andrzeju, zgadzam się z tym, że do tych dobrych ww osiągnięć przyczyniły się warunki jazdy nocą, ale wiem też że towarzyszące nam Nasze "Szprychy" przyczyniły się również w dużej j mierze do takich osiągnięć jazdy rowerem nie naruszając jazdy w warunkach komfortowych.Ślicznotki, dziękujemy Wam,że byliście z nami.



#8 | ~Komendant dnia 24-06-2013 07:27
Składkę za Nocną Stegnę uzupełnimy na najbliższej wycieczce. Zweryfikujemy również listę obecności STOP-owiczów, gdyż w tłumie trudno było dokładnie sprawdzić obecność. Z Elbląga wystartowały 63 osoby.



#9 | ~agawe dnia 25-06-2013 22:21
Mareczku, skąd Ty czerpiesz pomysły na tak ciekawe relacje... Myśli Musisz mieć jakieś układy z "Górą" Mrugnięcie
Co prawda relacja w pewnym miejscu znacznie odbiega od rzeczywistych wydarzeń i to własnie w taki spoósb powstają kłamstwa historii ... - niealtruistyczne istoty zostają bohaterkami, co to od ust SOBIE odejmują Nerwus , niemniej jednak relacja jest fantastyczna Brawo




Agnieszka
#10 | ~Dorota dnia 26-06-2013 00:00
Oj Agnieszko! Skupiłaś się nie na tym co trzeba. W tym opisie drobnego poczęstunku najważniejsza była gościnność, serdeczność i szczodrość częstującej a nie kwestia własności ciasteczek...
Relacja - jak zwykle - świetna, brawo Marek!



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

23-11-2017 16:34
Dziękuje wszystkim za życzenia urodzinowe

21-11-2017 23:00
Grażynko, wszystkiego co najpiękniejsze w życiu, sto lat. Kwiatek Kwiatek Kwiatek

21-11-2017 18:42
Igraszko jeszcze raz wszystkiego (sama wiesz czego). A poza tym zaliczyłem rano pierwszą glebę tej zimy. Ciężko będzie z tańcami w sobotę - konkurenci cieszcie się!

21-11-2017 14:49
Grażynko!Wszystkie
go najlepszego z okazji złotych urodzin. https://youtu.be/n
_zAq...
-Ciesz się,bo z górki jest lżej; https://youtu.be/1
vQXi...
Kwiatek:buzia

21-11-2017 12:55
Grażka wszystkiego najlepszego Kwiatek Kwiatek Kwiatek

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.40 16,085,826 Unikalnych wizyt od 01/11/2008