Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj23-09-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 412
Najnowszy użytkownik: Tomekkaros
Ostatnio widziani
Tomekkaros 08:28:18
biegajaca... 09:19:26
pietiaschka 10:02:35
MARECKI 10:24:55
kazik mtb 10:43:13
alina 11:22:37
hania 11:37:15
slawek1977 11:42:32
Tomasz 14:24:00
fish 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 474
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 484
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 490
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 546
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 510
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 273
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 22 - Frombork - 30.08.09
Wycieczki w sezonie 2009
Wycieczka Nr 22 - Frombork - 30.08.09

Zbiórka: przy zbiegu ulic Królewieckiej i Fromborskiej, godz. 8.30

Trasa: : Elbląg - Milejewo - Zajączkowo - Huta Żuławska - Pogrodzie - Frombork - Pogrodzie - Tolkmicko - Kadyny - Łęcze - Elbląg

Długość trasy: 80 km, Uczestnicy: 25, Punkty: 120



Pokaż Wycieczka Nr 22 - Frombork - 30.08.09 na większej mapie


Relacja


W zasadzie to nie ma co pisać. Droga nieskomplikowana bez żadnych niespodzianek, z racji głównego celu wskazany był pośpiech, ale będzie słów kilka o wakacyjnych wojażach, o obaleniu mitów, że słaba płeć nie jest taka słaba i nie zawsze ktoś kule nosi, o cieniu wielkiej góry, o Sztaudyngerze, o Konstytucji RP
i zapewne coś jeszcze.

To już koniec. Myślę oczywiście o kończących się wakacjach. Tornistry kupione i inne szkolne akcesoria też, załatwione stancje w znanych ośrodkach akademickich, więc z czystym sumieniem STOPowicze Rodzice i także wszyscy inni, na których nie ciąży szkolny obowiązek, mogli poświęcić się swojej ulubionej przyjemności, jaką jest zbiorowe pedałowanie. Chociaż nie wszyscy. Tereska musiała zawrócić, bo nie kupiła jeszcze kredek i co było dużym zaskoczeniem, nie pojawił się Marian. Prawdopodobnie szukał worka na kapcie. Nie było też Janusza, który z synem musiał doskonalić interpretację wiersza płynie Wisła płynie, wiadomo, po znanej krainie. Trzeba również odnotować, że nie pojawił się nikt z najmłodszego pokolenia. Pewnie układali książki i zeszyty w nowych tornistrach.

Klnąc gościa, który zaproponował wakacyjne spotkania o wczesnej godzinie, ale mając nadzieję, że to po raz ostatni i specjalnym dekretem Komendant obwieści przesunięcie rowerowego czasu, spora grupa stawiła się na zbiórce u zbiegu ulicy Fromborskiej i Królewieckiej (nie pod Biancą). Jak było do przewidzenia, w związku z przed wycieczkowymi komentarzami, rozgorzała dyskusja, którędy podążać do celu. Celem był Frombork i jeszcze kawałeczek dalej, gonił nas czas, bo musieliśmy być o określonej godzinie na strzelnicy, więc nie było mowy o jakimś ociąganiu się na trasie i robieniu 101 przystanków. Doszło nawet do głosowania, Komendant zarządził swoje, a i tak grupa zrobiła swoje. Puścili się niektórzy inną trasą (dobrze, że tylko tak).

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami na czele peletonu podążały niewiasty i one miały prowadzić. Zawrzało wśród męskiej części. Jak to, baby mają prowadzić? Dlatego niektórzy wybrali inną trasę, nie mogąc znieść takiego upokorzenia. Ale to była chytra gra Komendanta. Niech mają niewiasty w sezonie swoje pięć minut.
I miały, i same się odsłoniły. Tym samym został definitywnie obalony mit o słabej płci. To kobiety same podtrzymują nas mężczyzn w tym przekonaniu. Wbrew pozorom, trasa nie była łatwa, zarówno w jedną, jak i w drugą stronę i nie wiem, skąd one czerpią siły, by z lekkością gnać do przodu. Iza z Małgosią ruszyły ostro, więc nawet nie wszyscy zdołali rzucić okiem na duży transparent umieszczony na wyjeździe z Elbląga o kolejnych Targach Ślubnych w dniu 6 września (niedziela, więc mamy co innego do roboty). Pęd taki, że tylko kątem oka zdążył człowiek czytać nazwy kolejno mijanych w wielkim galopie miejscowości.
Mimo to, w czasie tej szaleńczej jazdy oraz podczas krótkich postojów dzieliliśmy się wspomnieniami i wrażeniami z urlopowych wojaży i weekendowych wypadów. A było tego sporo. Do historii przeszła wyprawa na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Zresztą jeszcze dzisiaj kury na Jurze nie odzyskały równowagi psychicznej i źle znoszą jajka po przejeździe grupy rowerzystów w zielonych koszulkach. Były wspomnienia tych, co trzymali tyłki poniżej linii poziomu wody na rodzimych i zagranicznych rzekach oraz doznali zaszczytu przyjęcia do bractwa mieszania wiosłem w wodzie. Były opowieści o wdrapywaniu się na wysokie szczyty, które tonęły w chmurach i o spotkaniach z żubrem w Puszczy Białowieskiej, a zazdrość niektórych budziła opalenizna zdobyta w krainie mafii sycylijskiej. Tak gawędząc i lekko dysząc, bo niektórzy jakiś czas nie siedzieli na rowerze, dotarliśmy do Fromborka. Przerwa spożytkowana głównie była na konsumpcję lodów. Jeszcze tylko krótki podjazd na wyjeździe z miasta Kopernika i dotarliśmy na strzelnicę.

Przywitał nas Janusz, przyjaciel grupy, dzięki któremu możemy doskonalić swoje umiejętności strzeleckie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wystąpić do odpowiednich władz z wnioskiem o odznaczenie Komendanta i Janusza medalem Za Zasługi Dla Obronności Kraju za ich działalność w temacie obronności. Zgodnie z art. 85 punkt 1 Konstytucji RP, obowiązkiem obywatela jest obrona Ojczyzny. Do tej obrony trzeba być przygotowanym i Oni nas do tego sposobią. Wprawdzie formacji czysto wojskowej już z nas nikt nie zrobi, ale mobilny, rowerowy oddział partyzancki z tej niepokornej grupy może by wyszedł. Jest przywódca, jakiś wojskowy taktyk by się znalazł i sanitariuszka też.

Pełni dyscypliny wysłuchaliśmy instruktażu Janusza odnośnie zasad bezpieczeństwa na strzelnicy i zaczęliśmy letnią szkołę ognia. Został obalony kolejny mit, że Bóg kule nosi. Tarcze padały jak przysłowiowe muchy i dobrze, że była na strzelnicy pełna automatyzacja, dzięki której można było stawiać tarcze, a nie co rusz do nich biegać. Trzeba przyznać, że w tej celności Panie w ogóle nie ustępowały pola męskiej części Grupy. Nastrzelając się do woli stanęliśmy do pojedynków, które wzbudzały podekscytowanie niczym pojedynek rewolwerowców z westernu Rio Bravo. To były pojedynki gigantów: Janusz i Mirek, Grażyna i Janusz, Admin i Komendant, ale największe zainteresowanie wzbudził pojedynek Kasi i Ediego. Pierwsza runda tego pasjonującego pojedynku nie została rozstrzygnięta. O wszystkim miała zadecydować dogrywka. Drugim strzałem zapewnił sobie zwycięstwo Edi. Chodził dumny jak paw, tylko Mu żadne piórko nie sterczało. W czasie strzelania nie tylko kulki latały w powietrzu. W okresie wakacji STOPowicze nic nie stracili ze swojego humoru. Leciały teksty i podteksty, aluzje i zawoalowane wiadomości godne mistrza ciętej fraszki Sztaudyngera.

Szkolenie obronne zakończyliśmy, podziękowaliśmy Januszowi za frajdę jaką nam uczynił tym strzelaniem swoim i ruszyliśmy w drogę powrotną. Niestety, zaczęło się od podjazdu i praktycznie tak było do samego Pogrodzia. Ale daliśmy radę. W Pogrodziu konsternacja. Tablica informacyjna umieszczona na rozdrożu dróg informuję, że do Elbląga można w lewo lub w prawo. Niektóre małżeńskie pary, widać mające jakieś swoje obowiązki (a może przyjemności) ruszyły w lewo, reszta zaś w stronę Tolkmicka. Za namową Aliny, tuż przed Tolkmickiem, do którego prowadził nas ładny zjazd, skręciliśmy w prawo by udać się na punkt widokowy, z którego można podziwiać Zalew i wspomniane wcześniej miasteczko. Chwila odpoczynku, wspólne zdjątko na tle ładnego widoku, jeszcze tylko kilka tekstów z podtekstami nie tylko rowerowymi i znowu w trasę. Następny przystanek to Kadyny.

Tutaj jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość, jedziemy do Łęcza górską trasą. Niektórzy chcieli się wycofać, a nawet urokiem osobistym wpłynąć na decyzję Komendanta. Nie pomogły prośby, groźby, szantaż i wykonanie kidnapingu. Komendant był nieubłagany. Ruszyliśmy i już niebawem znaleźliśmy się w cieniu wielkiej góry. Jak w piosence Budki Suflera: ściana, droga pod szczyt, a potem nagle krzyk i okazało się, że się udało. Najważniejsze, to rytmicznie pedałować, tę maksymę Kasi w chwilach zwątpienia trzeba sobie powtarzać. A dalsza droga, to już bułka z masłem. Nawet w Krasnym Lesie trzeba było uważać, bo pan policjant zaczajony w przydrożnych krzakach wystawiał suszarkę w kierunku rozpędzonych rowerzystów. Na szczęście zachowaliśmy czujność.

Jak zawsze, to była udana wycieczka, jednak mimo dobrej drogi, ze względu na ukształtowanie terenu wymagała pewnego wysiłku. Miłe towarzystwo pełne humoru i radości, możliwość rekreacyjnego strzelania zrekompensowały ten wysiłek.
Sprawdziłem. Dokładnie rok temu były podobne uciechy i mnóstwo atrakcji. Nadanie imion trzem rowerom i urodziny Szymona (wtedy siedemnaste). Chociaż w jednym przypadku widać mało polało się wiadomego napoju, bo rowerowa facjata zaczęła odpryskiwać. Srebrnoniebieski kolorek wymaga szczególnego potraktowania. A Szymon? Pewnie ołówki temperował.

Relację przygotował Marek R.
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 26-08-2009 20:45
Podobnie jak w ubiegłym roku, jedziemy na strzelnicę znajdującej się za Fromborkiem. Tam o godz, 11.00 jesteśmy umówieni z Januszem, który zorganizuje nam zawody strzeleckie z broni palnej. Ci co byli rok temu wiedzą jaka to frajda. Nowi uczestnicy mogą się o tym przekonać osobiście .
W imieniu Janusza i własnym serdecznie zapraszam. Hura



#2 | ~Waldic dnia 28-08-2009 08:56
A nie można pojechać przez Jelenia, Ogrodniki i Zajączkowo? To tylko 3 km dalej, a oszczędzilibyśmy sobie ostrego Boi się podjazdu do Milejewa i ruchliwej drogi na tej trasie.




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#3 | ~MARECKI dnia 28-08-2009 17:30
Pojechałbym dalej i na główny asfalt wyjechał dopiero w Narusie.




MARECKI
http://www.mareck... ; http://marecky.bi...
#4 | ~Komendant dnia 28-08-2009 21:17
Trasa na wprost jest podyktowana koniecznością jazdy najkrótsza trasą do Fromborka, praktycznie bez postojów po drodze. Czym szybciej będziemy na strzelnicy tym więcej czasu będzie na samo strzelanie. Jak wiemy procedury związane z zachowaniem bezpieczeństwa są bardzo rygorystyczne i również czasochłonne. Jedyny postój będzie już w samym Fromborku na lody.
Proponuję aby na trasie tempo jazdy dyktowały Panie i One były na czele peletonu jak również decydowały o ewentualnej przerwie. Jeżeli któryś z panów złamie tę zasadę i wyprzedzi chociażby o pół koła prowadzącą to stawia tej Pani duże lody na postoju we Fromborku. Hura



#5 | ~Waldic dnia 28-08-2009 21:34
Wiem, ze trzeba szybko dotrzec do Fromborka, zastanawiam sie tylko, czy o 3 km dluzsza droga bez ostrych podjazdow nie bedzie czasem szybsza od glownej trasy z 8 km podjazdem do Milejewa




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#6 | ~Komendant dnia 28-08-2009 22:48
O.K. Ostateczny wariant trasy wybierzemy na zbiórce przed startem.



#7 | ~Piotr dnia 13-09-2009 21:47
Postrzelałbym sobie z wami na tej wycieczce



#8 | ~Kazimierz dnia 14-09-2009 22:22
I trzeba było z nami się wybrać.
Wypunktować MISTRZYNIĘ Izę byłoby trudno.
Spróbujesz w przyszłym roku, jak Janusz - organizator strzelania da się przekonać.



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

18-09-2017 21:51
Dzięki Andrzeju za życzenia Hejka. Strasznie długo będę musiał jeździć tym rowerem Radocha

16-09-2017 23:13
A imię jego 44, Marku wszystkiego Najlepszego i jeszcze 88 lat! Kwiatek

14-09-2017 09:23
Album Fotka z wycieczki do Starego Pola założony.

14-09-2017 08:36
Witam.-Marianie! Obejrzałem ten filmik -jest super. Żywa pamiątka z Naszej Jesiennej Wyprawy.Dziękuję Grażce za odnalezienie go w Joutube i umieszczenie linku na Naszej stronie. Pozdrawiam.

14-09-2017 07:49

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Wrzesień 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Jutro:
Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.38 15,559,531 Unikalnych wizyt od 01/11/2008