Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj24-11-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Piter
Ostatnio widziani
Marian65 07:13:26
Tomasz 11:03:20
Grazka 12:06:12
Slawek 69 15:05:37
Piter 1 dzień
Komendant 1 dzień
Marek55 1 dzień
Wojtas 1 dzień
Waldic 1 dzień
jolanta4010 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 502
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 511
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 512
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 572
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 531
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 286
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 18/2010 - Zastawno - 1 sierpnia
Wycieczki w sezonie 2010Zbiórka: : skrzyżowanie ul. Królewieckiej i Fromborskiej, godz. 8.30,

Trasa:Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Milejewo, Kamiennik Wielki, Kwietnik, Zastawno, Pomorska Wieś, Przezmark, Elbląg

Długość trasy: 50 km, Uczestnicy: 15, Punkty: 75


Pokaż Wycieczka Nr 18/2010 - Zastawno - 1 sierpnia na większej mapie


Relacja

Tour de Pologne ruszył. I my ruszyliśmy w niedzielę do kolejnego etapu naszego Touru. Niestety, zabrakło w peletonie wielu czołowych entuzjastów i miłośniczek zbiorowego pedałowania.

"Hej Bieszczady jakie cudne, gdzie jest taki drugi kraj"; śpiewają dziewczyny drepcząc po bieszczadzkich trasach. Pozdrawiamy dzielne globtroterki.
"Ach, jak przyjemnie kołysać się wśród fal, gdy szumi, szumi woda" śpiewała w niedzielę Komendantura, dzielnie wiosłując po wzburzonych falach rzeki Wdy.
Nie wiem co śpiewa Mały pokonując kolejną szwajcarską górkę. Ponoć Jego wyjazd nie jest tylko czysto turystyczny. W zimowej kurtce znalazł stówę i postanowił ukryć ten fakt przed polskim fiskusem i żoną, a jak wiadomo tamtejsze banki to najwyższy stopień zaufania i zachowania bankowej tajemnicy.
Zabrakło w peletonie najdzielniejszych w tym sezonie, czyli "egzotycznych". Liczyliśmy na gorące relacje z odbytej wyprawy wzdłuż wschodniej granicy. Ich nieobecność została jednak usprawiedliwiona, gdyż swój dłuższy pobyt poza domem zapewne teraz chcieli zrekompensować rodzinie i Wielkiemu Psu.

Mimo tej absencji, o wczesno wakacyjnej porze zebrała się dosyć liczna grupa kręcipedałów. Naszym celem było Zastawno i rozwiązanie tajemniczej sprawy, gdzie jest koń Ediego?
Sam Edi, jako Najważniejsza Osoba tego dnia, udzielił krótkiego instruktażu odnośnie poruszania się po drogach publicznych, wskazał miejsca postoju i ruszyliśmy. Droga wiodła nas w kierunku Krasnego Lasu, by znaną ścieżką pośród drzew dotrzeć do Doliny Smoków. Tutaj zarządzono postój, aby ci, co nie zjedli śniadania w domu, mogli nadrobić zaległości. Alina była pierwsza.

Dalsza trasa to Ogrodniki i kierunek na Milejewo. Było parcie na sklep. Dużo lodów ubyło ze sklepowej chłodziarki. Pojawiły się głosy, że konsumpcję lodów trzeba uregulować w STOPowym regulaminie. Powinien tam znaleźć się zapis, że spożywanie lodów ma odbywać się sprawnie i w wyznaczonym czasie.
Po zbiorowym lizaniu tego co dobre, obraliśmy kierunek na Kamiennik Wielki, by stamtąd skierować się w stronę Kwietnika i dalej na Zastawno. Na wiadukcie nad "berlinką"; zbiorowo wyszczerzyliśmy zęby do Mirkowego obiektywu i pomknęliśmy dalej. Dosłownie pomknęliśmy, bo do Kwietnika jest ładny zjazd. I tutaj niektórzy z nas byli świadkami sceny, która zapewne długo pozostanie w naszej pamięci. Piszącemu te słowa udało się to sfotografować. Niestety, zdjęcie jest kiepskiej jakości, bo robione zwykłą 'idiot kamerą', z dużej odległości i na pędzącym rowerze. Jednak coś widać. Przez całą długość zjazdu, Edi jadący na czele grupy, jechał bez trzymanki z szeroko rozłożonymi ramionami, zapewne upajając się wolnością, jaką daję jazda rowerem w takich warunkach. Prawie, jak orzeł zrywający się do lotu. Po raz kolejny okazuję się, że nie metryka, a stan ducha decyduje na ile lat się czujemy.

Dalej już spokojnie i bez szaleństw dojechaliśmy do Zastawna. Aha, jeszcze tylko raz zatrzymał się Edi, mówiąc, że urwała mu się torba. Niektórzy krzyknęli, że może to worek, ale ostatecznie osiągnęliśmy konsensus i nazwaliśmy to sakwą.
Zastawno. Zostaliśmy zaskoczeni aktualnym widokiem tamtejszej stadniny. Jedni twierdzili, że to nowa "Biedronka", ale okazało się, że to ujeżdżalnia. Piękny, duży budynek wyrósł, jak przysłowiowy grzyb po deszczu.

W Zastawnie zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę na opróżnienie tego co w sakwach i błogie lenistwo. Słońce grzało i część towarzystwa szukało cienia. Ale nie było na czym spocząć w owym cieniu. Dużo mówiło się o przeniesieniu ławki. Tylko mówiło. W pewnym momencie Tereska, niczym sienkiewiczowska Jagienka, lekko pochwyciła ciężką, drewnianą ławkę i przeniosła w zacienione miejsce. Wiele tyłków było chętnych do posadzenia.

Ponadto Edi, niczym zawodowy egzekutor zebrał z listą w ręku należną należność, trzy razy sprawdzając, poprzez stawianie ptaszków, czy zgadza się kasa.
Minął okres biernego wypoczynku i pora było ruszać w stronę domu. Droga wiodła nas przez Pomorską Wieś, Wilkowo, Sierpin i Przezmark. W tej ostatniej miejscowości zrobiliśmy przy kościele krótki postój i okazało się, że byliśmy wielce pożyteczną grupą bikerów. Otóż zatrzymuje się koło nas osobowy busik, na polskiej rejestracji, ale jadący aż z dalekiej Brukseli. Kierowca pyta, gdzie w Przezmarku jest jezioro i domki wczasowe. Janusz wytłumaczył subtelną różnicę pomiędzy Przezmarkiem w gminie Elbląg, a Przezmarkiem w gminie Stary Dzierzgoń i skierował na właściwą drogę.

Dumni z siebie, że nie pomyliliśmy tego dnia drogi, prosto z Przezmarka, można nawet rzec, że bez pedałowania, bo mocno z górki, podjechaliśmy pod salon znanej marki samochodowej. Tutaj zakończyliśmy tę wielce udaną wycieczkę. Ale pozostał pewien niedosyt. Po raz drugi z rzędu, nie udało się rozwiązać zagadki i odpowiedzieć na pytanie, gdzie jest koń Ediego? A może to kobyła?

Relację przygotował Marek R.
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 27-07-2010 21:00
Tym razem obowiązki Komendanta przejmuje Edi. Ja w tym czasie będę podziwiał uroki rzeki Wdy z kajakowego siodełka.
Życzę przyjemnej wycieczki przy dobrej rowerowej pogodzie. Zastawno czeka.
Papa2



#2 | ~alina dnia 04-08-2010 12:01
Relacja jak zawsze świetnaBrawo
W celu rozwiązania powyższej Końskiej zagadki mam pomysła. Na następną wycieczkę weźmiemy kłonicę odpowiednio użyjemy i na pewno się dowiemy: Gdzie jest Koń Ediego? A może Myśli Kobyła blondynka ten kolor sierści tak zwą.Muza



#3 | ~Marek55 dnia 05-08-2010 21:43
Nie będę pokazywał palcem, kto powiedział, że jak ogier kiepski, to i kobyła ucieknie. Może tutaj jest pies pogrzebany?



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

23-11-2017 16:34
Dziękuje wszystkim za życzenia urodzinowe

21-11-2017 23:00
Grażynko, wszystkiego co najpiękniejsze w życiu, sto lat. Kwiatek Kwiatek Kwiatek

21-11-2017 18:42
Igraszko jeszcze raz wszystkiego (sama wiesz czego). A poza tym zaliczyłem rano pierwszą glebę tej zimy. Ciężko będzie z tańcami w sobotę - konkurenci cieszcie się!

21-11-2017 14:49
Grażynko!Wszystkie
go najlepszego z okazji złotych urodzin. https://youtu.be/n
_zAq...
-Ciesz się,bo z górki jest lżej; https://youtu.be/1
vQXi...
Kwiatek:buzia

21-11-2017 12:55
Grażka wszystkiego najlepszego Kwiatek Kwiatek Kwiatek

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.17 16,085,845 Unikalnych wizyt od 01/11/2008