Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj24-11-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Piter
Ostatnio widziani
Marian65 07:07:09
Tomasz 10:57:03
Grazka 11:59:55
Slawek 69 14:59:20
Piter 1 dzień
Komendant 1 dzień
Marek55 1 dzień
Wojtas 1 dzień
Waldic 1 dzień
jolanta4010 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 502
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 511
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 512
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 572
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 531
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 286
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 7/2011- Pasłęk - 29 maja 2011
Wycieczki w sezonie 2011Zbiórka: skrzyżowanie ulic Fromborskiej i Królewieckiej, godz. 9:30

Trasa: Elbląg, Krasny Las, Ogrodniki, Milejewo, Kamiennik Wielki, Pomorska Wieś, Marianka, Pasłęk, Krosno, Komorowo Żuławskie, Przezmark, Gronowo Górne, Elbląg

Długość trasy: 68 km, Uczestnicy: 30, Punkty: 102


Trasa rowerowa 963284 - powered by Bikemap 



Relacja

A ja się pytam, gdzie jest sens i logika? Po co jechać kilkadziesiąt kilometrów, by zjeść dwie kulki lodów? Jeżeli były to cztery kulki plus bita śmietana, to jeszcze jest to wytłumaczalne. Bez śmietany też może być. Ale przecież nie dla lodów się jeździ. Ale skoro Marian ubrał odświętną koszulkę, a rowerowa rodzinka zostawiła samopas najmłodszą latorośl w domu nie bacząc na konsekwencje, to coś w tym wszystkim musiało być.

Spora grupa amatorów świetnego towarzystwa zebrała się niedzielnego poranka u zbiegu Królewieckiej i Fromborskiej. Klan rowerzystów północnych dzielnic Elbląga wyznaczył sobie zbiórkę nieco dalej.
Uwagę niektórych przyciągał ładniutki, piękniutki rowerek, z lampą jak lotniczy reflektor, która to lampa tylko dodawała uroku owej maszynie.
Ruszyliśmy. Kierunek Krasny Las, by zagłębić się w leśne ostępy i znaną ścieżką dotrzeć do Doliny Smoków. Trzeba było być cały czas czujnym, bo mało że ze wszystkich stron pstrykają zdjęcia, to jeszcze jakaś nieznana telewizja kręciła film najprawdziwszą kamerą.

Droga przez las jest zawsze przyjemnością, a o tej porze szczególnie. Soczysta zieleń, śpiewające ptaszki, kolorowe kwiatki, bzykające muszki, a na to wszystko nakładało się rytmiczne, dźwięczne stukanie w rowerze Iwony.
A o to i cel pierwszego etapu naszej eskapady. Jak zawsze można zobaczyć tu wszystko, oprócz oczywiście jakiegoś porządku. Chwila przerwy na wyrównanie oddechów, wzmocnienie organizmów i poprawienie tego i owego w rowerach. Mirek niczym kowal, dmuchał aż dym leciał, tak ostro pompował koło, by później jeszcze wyeliminować dźwięczne stukanie.

Jedziemy drogą na Ogrodniki i dalej do Milejewa. Oczywiście stały punkt programu to sklep. Pomocny jak mało kiedy. Zakup pierwszych lodów jako preludium do tego, co później ma nastąpić, a najważniejsze, to niektórzy potrzebują soku pomidorowego i to nawet w dużych butelkach. Spod sklepu kierujemy się w stronę Elbląga, by za chwilę skręcić w lewo i obrać kierunek na Kamiennik Wlk, i już bez zatrzymania dotrzeć do Pomorskiej Wsi. Tam zatrzymujemy się na chwilę, by poczekać na tych co z tyłu i ładnym asfaltem pędzimy dalej.

Stajemy w lesie, bo to ważna chwila. Oczekujemy na uroczystość, by pogańskiemu rowerowi nadać przyzwoite imię. Las przysłuchuje się rozmową o talibach, nalewkach, gorączce sobotniej nocy, o kanapce z szynką i w końcu szampańskie salwy dają znać, że uroczystość rozpoczęta. Piotra rower otrzymuje oryginalne imię ,,czarny aut(h)orek demon prędkościr17;r17;. Oby swemu właścicielowi służył dobrze, a właściciel niech pamięta, że też ma pewne obowiązki wobec niego.

Wpadamy do niewielkiej, ale urokliwej wsi Zalesie i niemniej urokliwie położonej w obniżeniu terenu. By wyjechać z miejscowości, trzeba się trochę pomęczyć, bo droga prowadzi ostro pod górkę, ale warto. Kilkaset metrów dalej zobaczyć można ładne widoki w kierunku na Pasłęk.

Mijamy Borzynowo i już z daleka widać kościelną wieżę. Mostek nad Elszką i jest Marian(ka). Docieramy do gotyckiego XIV wiecznego kościoła. To cenny zabytek tych okolic. Zaglądamy przez kratę do wnętrza. Stan kościoła może nie jest najlepszy, ale robi wrażenie. Jak można przeczytać w przewodnikach, cennymi elementami jego wnętrza są kryształowe sklepienie zachowane w prezbiterium, gotyckie freski z I połowy XV wieku przedstawiające apostołów i sceny z życia Marii, barokowy ołtarz główny, ambona i organy. W przedsionku podziwiamy kamienną chrzcielnicę. Wokół kościoła zachowane, w różnym stanie, płyty nagrobne. Najlepiej zachowana płyta informuje, że Meta Liedtke, żyła w latach 1903 i 29, a płytę nagrobną wykonał E.A. Görgens z Elbinga.

Pozostawiamy za sobą historię, rozglądamy się jeszcze ze Zbyszkiem ciekawie po wsi w poszukiwaniu ozdób na domach w postaci zwierzęcych głów, ale może przegapiliśmy, a może już bezpowrotnie zaginęły, bo nie dane było nam to zobaczyć.
Jeszcze chwila, jeszcze mały podjazd i jesteśmy u celu naszej wycieczki.
Jogurtowe, kiwi, smerfowe, mango, owoce leśne i wiele innych smaków, i nakładane, i kręcone z maszyny, i można lizać, i jeść małą łyżeczką, i z bitą śmietaną, i z polewą, i z kawałkiem wafelka. Cuda nie widy. Co tam kalorie, zgubi się je gdzieś po drodze. Nie wiem, czy ktoś się oparł lodowej przyjemności, więc zatraciło się rowerowe towarzystwo w tej zbiorowej konsumpcji. Zabytki Pasłęka trzeba zostawić na jakiś inny czas.

Robimy zbiorowe zdjątko na tle jednej ze starszych budowli i ruszamy w drogę do domu.
Przecinamy siódemkę, a trzeba powiedzieć, że ekstremalne to przeżycie, przenosimy rowery przez zwały piasku i nic już nie stoi nam na drodze. Z Krosna do Krosienka rozkoszujemy się prostą drogą obsadzoną lipami. A po prawej stronie majestatycznie widać góry, czyli naszą Wysoczyznę. Pędzimy. Tylko tablice informacyjne informują nas o mijanych miejscowościach. Drużno, Nowy Dwór, Dłużyna, Węzina. Podziwiamy z wiaduktu, prawie jak z lotu ptaka, kawałek nowej siódemki, jeszcze chwilkę rozprawiamy o zamorskich wyprawach i docieramy do starej siódemki. Niebo jakby przestało nam sprzyjać i mocno się zachmurzyło, ale nie spotkała nas przykra niespodzianka. Rezygnujemy ze wspinania się w stronę Przezmarka i ruszamy niemalże pustym odcinkiem drogi w stronę Elbląga.

O, jest już słynna miejscowość Gronowo Górne, gdzie żegnamy Mariana. Szczęściarz, najwcześniej będzie jadł obiad. Dojeżdżamy do tablicy z napisem koniec. I to już koniec.
Dziękujemy sobie za wspólną jazdę, bo jak zawsze było sympatycznie i wesoło. Trasa atrakcyjna, a lody pyszne.

Relację przygotował Marek R.

Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 10-05-2011 20:51
Trasa kolejnej wycieczki według pomysłu Waldka.
Na prośbę Kazika mapka trasy edytowana w wersji bikemap. Ten zapis umożliwia bezpośrednie ściąganie mapki do GPS-a. Jak wam się podoba i co o tym sądzicie?. Która wersja jest lepsza?



#2 | ~stojek121 dnia 10-05-2011 22:36
Moim zdaniem lepsza wersja pana Kazika. Edytowanie w bikemap jest o tyle lepsze od google ponieważ można sprawdzić jaki jest teren przewidywanej trasy, np. górki i zjazdy.



#3 | ~Kazimierz dnia 11-05-2011 09:47
Znakomita. Myślę, że wszystkim rowerzystom przypadnie do gustu. Pełna wiedza o planowanej trasie.
Dzięki ZbyszkuUśmiechOkok



#4 | ~Iza dnia 11-05-2011 19:05
Ale nie ma tu znaczka na miejsce ogniska Beczy, Rotfl



#5 | ~Marcin dnia 12-05-2011 16:32
Wydaje mi sie że jak bym wstał np o 7:00 to bym już odrazu wyjechał bo moją słabą stroną są górki to szybciej od was bym musiał wyruszyć i później sie bym do was dołączył co wy na to?



#6 | ~Mirek dnia 12-05-2011 16:43
Wyjazd jest traktowany jako wycieczka,a nie wyścig to powinieneś nadążyć za grupą,ale jeśli nie chcesz się zbytnio denerwować że nie dasz rady to czekaj na Jeleniej Dolinie.



#7 | ~Waldic dnia 12-05-2011 19:11
na calej trasie jest wlasciwie tylko jeden duzy podjazd i to pod koniec, przed Przezmarkiem. Na poczatku lekko w gore do Milejewa przez Jelenia, a potem caly czas od Pomorskiej do Pasleka w dol.




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#8 | ~stojek121 dnia 12-05-2011 21:23
Dasz rade Marcin Uśmiech A do was mam jeszcze pytanie czy na tej wycieczce będzie ognisko ? Prosi Bezradny



#9 | ~Kazimierz dnia 13-05-2011 13:48
Mirek z Komendantem są zawsze przygotowani aby zrobić ognisko. Miejsce też się znajdzie.



#10 | ~Kasia dnia 13-05-2011 16:35
A ponadto Pasłęk słynie ze wspaniałej lodziarniMrugnięcie i wybornych lodówMniam



Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

23-11-2017 16:34
Dziękuje wszystkim za życzenia urodzinowe

21-11-2017 23:00
Grażynko, wszystkiego co najpiękniejsze w życiu, sto lat. Kwiatek Kwiatek Kwiatek

21-11-2017 18:42
Igraszko jeszcze raz wszystkiego (sama wiesz czego). A poza tym zaliczyłem rano pierwszą glebę tej zimy. Ciężko będzie z tańcami w sobotę - konkurenci cieszcie się!

21-11-2017 14:49
Grażynko!Wszystkie
go najlepszego z okazji złotych urodzin. https://youtu.be/n
_zAq...
-Ciesz się,bo z górki jest lżej; https://youtu.be/1
vQXi...
Kwiatek:buzia

21-11-2017 12:55
Grażka wszystkiego najlepszego Kwiatek Kwiatek Kwiatek

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.41 16,085,787 Unikalnych wizyt od 01/11/2008