Strona glówna Informacje Regulamin Uczestnicy Foto galeria Archiwum Ksiega gosci Forum Linki Kontakt Wyloguj18-11-2017
RSS | Mapa serwisu
Nawigacja
Losowa Fotka
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 414
Najnowszy użytkownik: Piter
Ostatnio widziani
Piter 00:28:09
teres 00:57:29
Komendant 03:05:19
Tomasz 03:35:35
Wojtas 05:08:19
kazik mtb 06:43:48
Jerzyk 11:33:11
Marian65 1 dzień
Edi 1 dzień
SPORTTOURS 1 dzień
W pobieralni...
GPS - Wycieczka Nr 30/2014 499
GPS - Wycieczka Nr 28/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 27/2014 509
GPS - Wycieczka Nr 26/2014 569
GPS - Wycieczka Nr 11/2014 528
GPS - Wycieczka Nr 10/2014 285
Reklama
Pajacyk

Fotografia przyrodnicza - Zbigniew Ostaniewicz

Statystyki reklamowe
Wycieczka Nr 13/2011 - Frombork - 10 lipca 2011
Wycieczki w sezonie 2011Zbiórka: : skrzyżowanie ulic Królewieckiej i Fromborskiej, godz. 9.00,

Trasa: : Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Ogrodniki, Zajączkowo, Huta Żuławska, Pogrodzie, Frombork, Pogrodzie, Tolkmicko, Kadyny, Suchacz, Nadbrzeże, Elbląg

Długość trasy: 72 km, Uczestnicy: 29, Punkty: 108


Trasa rowerowa 1092394 - powered by Bikemap 



Relacja

- Witam wszystkich w nowej audycji radia ,,Dwa chamulce" a może też dwa, tylko inne rowerowe części. Nieistotne. By wszyscy nas dobrze słyszeli, sprawdźmy naszą słyszalność. Pedał lewy, przepraszam, kanał lewy ,,szszszszszszs", kanał prawy ,,szszszszszs". Wszystko jest okey, morzemy zatem zacząć naszą niedzielną audycję. Dzisiaj będzie nietypowo. Jako rozgłośnia dla rowerzystuw i o rowerzystach, nie chcemy tylko muwić, ale bezpośrednio włączymy się w rowerowe rzycie. Przeprowadzimy relację z wycieczki grupy roweżystuw. W tym celu połączymy się z naszym wysłannikiem, który na bieżąco dla państwa będzie relacjonował przebieg niedzielnej eskapady.

- Halo Marku, chalo, czy nas słyszysz? Masz głos.
- Dzień dobry naszym radiosłóchaczom. Szkoda, że państwo tego nie widzą. Jest niedziela, godzina 9, a tu wokół tłóm rowerzystów. Liczę 1, 2, 3, oczywiście liczę w dziesiątkach, pomyliłem się. Zrobiło się tłoczno. Proszę państwa, ja dzisiaj udaję cyklistę. Mam kask, odpowiednie rękawiczki, w ogule cały jestem rowerowy. Jak się dowiedziałem, celem dzisiejszej wycieczki tej zacnej grupy jest Frombork, a dokładnie strzelnica sportowa. Takie przyjemne połączone z porzytecznym. Będzie pedałowanie i strzelanie. Teraz wmieszam się w grópę udając bikera i spróbuję porozmawiać z niektórymi osobami.

- Panie Januszu, co pan skusiło by wziąć udział w tej wycieczce?
- Wendeta. Już ja znajdę tych co macali na ostatniej wycieczce, oni wiedzą co i kogo. Rzecz jasna wiedzą kogo to była dętka. Nie będą obcy pchać się z łapami.
- Dziękuję. Mamy i następną osobę. Pani Katarzyno, dlaczego pani dzisiaj jedzie?
- Z grupą znajomych wybieramy się na zdobycie pewnej wyspy. Więc gdyby miejscowi się opierali, to umiejętności strzeleckie mogą być potrzebne.
- Słyszę, że jest podany sygnał do rószenia, oddaje głos do studia.

- To była pierwsza relacja naszego rowerowego sprawozdawcy, oczywiście przez cały czas wycieczki będziemy łączyć się z naszym wysłannikiem. Teraz dla państwa blok mózyczny, w którym zaprezentujemy światowe przeboje zespołu New For You oraz Ricky Kinga i jego gitary.
- Prawda, że wspaniała muzyka. Jest godzina 9.50 i ponownie łączymy się z naszym wysłannikiem. Halo, chalo, czy nas słyszysz?

- Proszę państwa, szkoda że państwo tego nie widzą. Kolorowy tłum dojechał do Doliny Smoków. Piękna, jak o każdej porze roku. Rozrzucone śmieci, pószki, butelki, rozebrany pomost, niszczejąca wiata nadaje kolorytu temu miejscu. Życzymy przyjemnego wypoczynku licznym elblążanom. Ale wróćmy do naszej grupy. To nie zawodowcy, a tylko amatorzy. Ale jeszcze nie widać wysiłku na ich twarzach. Jadą lekko, swobodnie, morzna powiedzieć, że z gracją, nawet środkiem szosy. Przytoczę słowa znanego komentatora sportowego, cudowne dzieci, dwóch pedałów. Chcę państwu powiedzieć, że po tych kilku minutach czuję się, jakbym jeździł z nimi już dłuższy czas. Poznałem wiele fajnych osób. A o to mamy kolejnego rozmówcę.
- Andrzeju, jak odbierasz dzisiejszą jazdę?
- To poezja. Blisko natury, charmonia i spokój. Pełna równowaga.

- Jak państwo słyszą, jedni jadą dla przyjemności, innych wezwały obowiązki. A oto jesteśmy świadkami niecodziennego zdarzenia. Niedoszły mściciel pogodził się z niedoszłymi ofiarami. Pęknięta guma złagodziła złe myśli. Janósz musiał liczyć na pomoc innych przy wymianie opony. Marian, jak zawsze pierwszy do pomocy. Tutaj nikt nie zostanie sam ze swoim nieszczęściem. Jurek bez wahania oddał dętkę, która parę minut wcześniej do niego wróciła. Ale pora jechać dalej, więc oddaję głos do studia. Szybko tylko dodam, że ser szwajcarski zaczerwieniłby się ze wstydu, wiedząc, że ma mniej dziur niż droga prowadząca przez las do tego miejsca.

- Dziękujemy za relację. Teraz chwila muzyki z zespołem New For You oraz oczywiście wystąpi gitara z Ricky Kingiem. A może odwrotnie?

- I pora połączyć się z naszym wysłannikiem. Prosimy o kolejną relację.
- Szkoda, że tego państwo nie widzą. Jesteśmy we Fromborku. Od naszej ostatniej relacji upłynęła ponad godzina. Wyruszyliśmy z J. Doliny, by przez Chótę Żuławską, Pogrodzie dojechać właśnie tutaj. To była przyjemna jazda. Wiatr nie przeszkadzał, teren lekko z górki, rowery niemalże same niosły. Patrzę dookoła. Jest sporo tórystów, wzgórze katedralne pięknie odcina się na tle nieba. Jednak oczy naszych rowerzystów kierują się bardziej ku przyziemnym doznaniom. Kuszą budki z wszelkimi dobrami. Lody, oto co teraz potrzeba tym zdrożonym rowerzystom. Waldek wybiera okienko z atrakcyjnymi widokami. Też ulegam czarowi owych widoków i zakupóję we wspomnianym okienku małego loda. Chwila beztroskiego wypoczynku ludzi i ich wspaniałych maszyn. Oddaję głos do studia.

- A my kontynuujemy niedzielę z rowerzystami i New For You oraz z gitarą Ricky Kinga. Prawda, że wspaniała to muzyka? Więc dla dzielnych rowerzystów kolejne przeboje tych wspaniałych wykonawców.

- Halo studio. Czy mogę teraz wejść na antenę, bo dzieją się istotne żeczy. Drodzy radiosłuchacze, jesteśmy na strzelnicy sportowej. Zapadła cisza, więc będę mówił szeptem. Wszyscy wsłuhują się w głos Janusza, kierownika dzisiejszego strzelania i przyjaciela grupy. Janusz mówi o zachowaniu warunków bezpieczeństwa na strzelnicy. To bardzo ważne. Wierzę, że wysiłek fizyczny nie zmącił jasności ómysłu rowerzystów. Rozglądam się, widać zrozumienie na twarzach, więc percepcja myślowa została zachowana. Chcę powiedzieć, że czasami jazda rowerem to nie tylko sielanka. Wcześniej byliśmy świadkami wywrotki na mokrym asfalcie, bo trochę pokropiło. Zdarte kolano, inne odrapania na ciele i kopercie zegarka świadczą, że nie była to przyjemność. Pomoc Grażyny złagodziła cierpienia pokrzywdzonego.

Ale i oto zaczyna się strzelanie z kbks. Dwa stanowiska strzeleckie. Kolega kładzie się obok przyjaciela, mąż obok rzony. Pełne skupienie. Podchodzę bliżej. Strzela Waldek. Wstrzeliwuje się w cel. Hura, wstrzelił się, ale przy ostatnim, dziesiątym strzale. Strzela Kasia. Odpowiednia pozycja, lewa noga zgięta w kolanie, podniesiona lekko do gury. Wstrzymany oddech. Strzał, trafienie, strzał trafienie i tak do końca. Danusia. Spokojnie wykonuje czynności. Nikt jej nie podpowiada, nikt nie udziela wskazówek. Tarcza pada jak ścięta. A teraz ta, która jest skazana na sukces, Alina. Mierzy długo i precyzyjnie. Czeka na odpowiedni moment. Niespodziewanie pada stżał. Nikt z publiki tego się nie spodziewał. Strzelająca zresztą też. Ale to nieważne, jest trafienie. Skoro jest trafienie za pierwszym razem, to znaczy, że następne też będą celne, więc po co dalej strzelać. Kobiety sukcesu.

Teraz zmiana broni i bierzemy w dłonie pistolet. Co tam Brudny Harry, co tam James Bond, co tam naga broń trzy i jedna trzecia, szkoda, że państwo tego nie widzą. Wioletta z pistoletem zakasowała by wszystkich. Była bezbłędna. Proszę państwa, nad strzelnicę nadciągnęły hmóry i rozpadało się na całego. Chwilę odczekamy, może deszcz przejdzie i za chwilę ruszymy w drogę powrotną.

- Dziękujemy za kolejną relację. Niestety nad Elblągiem też pada i to nieźle. Umilmy sobie czas oczekiwania wspaniałą muzyką. Nieustannie słuchamy ulubionych państwa przebojuw w wykonaniu New For You i gitary, tym razem bez Ricki Kinga.

- Halo Marku, halo. Mamy jakieś problemy z połączeniem. Czy nas słyszysz? Chalo.
- Tak słyszę. Szkoda, że państwo tego
- Znów straciliśmy połączenie. To chyba przez ten deszcz. Halo.
- Jestem, jestem. Nie krzycz, musiałem za potrzebą. Szkoda, że państwo tego nie widzą. Jesteśmy gdzieś w środku pomiędzy Fromborkiem, a Pogrodziem i na dodatek w środku rzęsistego deszczu. Każdy wyciągnął, co miał przeciwdeszczowego. Profesjonalne kurteczki i kolorowe nietoperki, czyli peleryny. Mimo to jesteśmy mokrzy od głuw, przez stringi do stóp. Deszcz zalewa oczy, samochody chlapią, ale dzielnie się trzymamy. Już widzę Pogrodzie, to znaczy kiepsko, bo okulary zalane. Widzę jednak jakiegoś roweżystę, który porusza się wzdłuż peletonu, następnie zawraca, znowu wyprzedza, zawraca i tak w kułko. Oddaje głos do studia.

- Dziękujemy. Będzie jeszcze jedno połączenie, w którym zdamy relację z ostatniego etapu wycieczki. A teraz w oczekiwaniu na słońce specjalnie dla państwa New For You bez gitary i Rickiego.

- Witam w ostatniej relacji. Szkoda, że państwo tego nie widzą. Jesteśmy w Milejewie. Niestety, cały czas towarzyszy nam deszcz. Jest ciepło, więc znosimy to dzielnie. W Pogrodziu zatrzymaliśmy się pod miejscowa wiatą, by choć na moment schować się przed deszczem. Była wymiana suchych koszulek i wspomożenie batonikami. Komendant grupy podjął decyzję i dokonała się zmiana trasy. Zamiast wracać do domu przez tolkmicko, kadyny, ruszyliśmy drogą najkrótszą, przez milejewo. Cali mokrzy, ale z chómorami i w dobrych nastrojach. Nawet niektórzy bardzo. Tutaj w Milejewie dziękujemy sobie za wspólną jazdę i za dzień pełen wrażeń. Do Elbląga, to już indywidualna jazda na czas.

To był aktywny dzień, pełen pogodowych niespodzianek i wiele się działo, bo to była 13 wycieczka tejże grupy w tym roku. Deszcz w drugiej części dnia nie popsuł humorów i będzie co wspominać. Chyba przyłącze się do tej grupy.

Chalo studio. Dla wszystkich uczestników puśćcie piosenkę ,,Miej w sercu nadzieję" ulubionego zespołu Niu for ju.

Ps. Pisownia? Przecież to słychać, nie widać.

Relację przygotował Marek
Komentarze
#1 | ~Komendant dnia 06-07-2011 20:05
Czy ktoś zgadnie, dlaczego znowu do Fromborka, skoro niedawno tam byliśmy?
Tym razem trochę inaczej poprowadzoną trasą i w przeciwnym kierunku.
Pamiętajmy, że na dwa wakacyjne miesiące obowiązuje letni rozkład jazdy, czyli zbiórki o godz. 9.00. ( chyba, że z ważnego powodu będzie inaczej)



#2 | ~bartek0-01 dnia 06-07-2011 20:58
No proszę a Ja dziś właśnie zrobiłem trasę do Tolkmicka przez Kadyny i powrót przez Pogrodzie Szeroki uśmiech
Wiec można uznac ze trening trasy wykonałemPfft



#3 | ~asvil dnia 06-07-2011 20:58
Ja zgadnę!!! Ja!! ja!! Czy widać dwa moje paluszki w górze?
Na pewno jedziemy strzelać, czy tak?

Ale nie chcę być w parze z Mamuśką, bo znowu będzie mi w domu dokuczać!



#4 | ~Marek55 dnia 07-07-2011 08:15
Ja zgadnę!!! Ja!! ja!! Czy widać dwa moje paluszki w górze?

Zawsze musi być pierwszy. Lizus, kujon.Cool



#5 | ~alina dnia 07-07-2011 12:17
Strzelać ! Hurraa! Poproszę tarczę wielkości słonia!Radocha



#6 | ~asvil dnia 07-07-2011 14:58
Komendancie, ja chciałem zgłosić, że Pisarz się wyzywa i mi dokucza!



#7 | ~Waldic dnia 07-07-2011 15:22
Nie dość, że lizus i kujon to jeszcze skarżypyta Szeroki uśmiech




Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczynyMrugnięcie
#8 | ~Komendant dnia 07-07-2011 20:38
Janusz, Twoja odpowiedz to strzał w dziesiątkę. Właśnie po to jedziemy do Fromborka na znaną nam strzelnicę. Januszowi-przyjacielowi naszej grupy i naszemu strzeleckiemu instruktorowi właśnie ten termin pasuje. (Jak widzisz Janusze to fajne chłopaki). Jeśli chodzi o "Pisarza" to widać wyraźnie, że Cię lubi, Waldic zresztą też. Pocieszacz



#9 | ~Andrzej dnia 08-07-2011 11:19
Jak zawsze cieszę się jak jedziemy w tą stronę ! Brawo
Dalej to sprawdzę R-64,policzę płyty do Nowej Pasłęki i już Braniewo !Hura



#10 | ~Marian65 dnia 10-07-2011 21:13
Było superOkok
Nawet burza z ulewą nie jest w stanie tego zmienić.
A jazda w deszczu bywa przyjemna, zwłaszcza gdy jest ciepło tak jak to było dzisiaj.Uśmiech




zaliczgmine.pl/img/buttons/button-960-brown.png
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Login
Login

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

17-11-2017 18:44
Cd.Większość melodii będzie w rytmie disco; https://youtu.be/j
Aa4B...
, https://youtu.be/c
2i4h...
.-A tango? np. https://youtu.be/D
2y3U...
-nie będzie! Beczy

16-11-2017 19:01
Rytmy country,- mogą się przydać na naszym uroczystym spotkaniu STOP https://youtu.be/Q
VI-S...
Muza Dla Tych, których nie będzie z Nami; Papa Beczy - a może? Tak Kwiatek cdn

14-11-2017 16:39
Szacun dla Anety Brawo

14-11-2017 09:42
Kochani rowerzyści ! Nie samym rowerem żyje człowiek. Nasza koleżanka Biegająca Aneta ukończyła w ub. miesiącu Ultra Trail Łemkowyna 70 ! Dla niewtajemniczonych
: 70 km po górach dała radę w 12 godz.19

13-11-2017 20:34
Dziękujemy Uśmiech Tak to już 9 lat strona STOP jest z nami. Dziękuje, że ją tworzycie Buźki

Ostatnie artykuły
Szlaki rowerowe Krai...
Bażantarnia
Ustawienia kierownicy
Ustawienia siodełka
Hamowanie
Kalendarz
<< Listopad 2017 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Brak wydarzeń.

Pogoda
Dzis Jutro Pojutrze
 
Partnerzy

Hotel Elbląg

Wygenerowano w sekund: 0.11 16,046,842 Unikalnych wizyt od 01/11/2008