KomendantAdministratorDodano
26 dni temuWspólna wycieczka z MOSiR w Elblągu
Majowa edycja Miejskich Wycieczek Rowerowych zaprowadzi nas do Świętego Gaju. Ale tym razem nie święty Wojciech będzie tematem wycieczki. Pojedziemy odwiedzić gospodarstwo mleczne o nazwie Ser i Mirabelki oraz przyjrzeć się pomnikowi króla Bolesława Chrobrego. Po drodze będziemy oglądać kwitnące pola rzepaku, tak charakterystyczne dla Żuław Wiślanych.
Ruszamy 24 maja o godzinie 10.00 z ulicy Wodnej (napis ELBLĄG).
Wycieczka wystartuje z Elbląga i przez Żurawiec, Zwierzno i Stare Dolno dotrzemy do Świętego Gaju. Droga powrotna będzie wiodła przez Kwietniewo, Rychliki i Marwicę. Wspólna jazda zakończy się przy rondzie ulic Warszawskiej i Żuławskiej. Podczas wycieczki będzie czas na odpoczynki i przerwy, a główny postój będzie w Świętym Gaju. Nie zabraknie także słodkiego wsparcia energetycznego przygotowanego dzięki uprzejmości Gminy Elbląg.
Mapka:
https://ridewithg...s/53414731
Więcej informacji :
https://marecki.h...erowe.htmlRower: GIANT Squadron Styl jazdy: Turystyka
Edytowany przez Komendant dnia 20-05-2026 15:31,
26 dni temu
RadekUżytkownikDodano
25 dni temuZbyszku, b. proszę o zgodę na drobną korektę trasy tej wycieczki. Po prostu być w Rychlikach i nie pojechać bo Buczyńca to tak jak być w Rzymie i olać Papieża. Namawiam wszystkich co nie zbierają pieczątek PTTK (one dają szansę na zdobycie nagrody na koniec sezonu) by razem ze mną w Rychlikach pożegnali MWR i wrócili do Elbląga trasą wzdłuż pochylni - jedną z najpiękniejszych w okolicy.
Krzysiek - przepraszam, że to będzie bez Ciebie ale obiecuję naprawić to jeszcze tej wiosny.
Niech rower będzie z wami!
Radek
Rower: FELT NINE COMP Styl jazdy: Four cross
KomendantAdministratorDodano
24 dni temuJeżeli będą chętni na korektę trasy to ja nie widzę problemu. Moim zdaniem propozycja ciekawa. Powodzenia
Zbyszek
Rower: GIANT Squadron Styl jazdy: Turystyka
RadekUżytkownikDodano
21 dni temuW dzisiejszej wycieczce wzięło udział ~15 "stopek" licząc osoby z nami zaprzyjaźnione. Było fantastycznie: pogoda dopisała a organizator MWR zapewnił nam darmową degustację wspaniałych, ekologicznych serów kozich. Można je było od razu kupić na miejscu. Niestety spotkała mnie przykrość, gdyż "stopki" odmówiły jazdy wzdłuż pochylni i musiałem sam pokonać zaplanowaną trasę (93km) - ale cóż nigdy przecież nie wygram z Mareckim i jego Grześkami. Mimo wszystko dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.
Scalony z 25 May 2026 08:19:24:
Patrzę rano na swój ostatni wpis - miał on być żartobliwy i dowcipny a wybrzmiał bardzo poważnie. Na prawdę dzięki temu, że pojechałem sam mogłem w pełni wykorzystać możliwości mojego roweru i umożliwiło mi to szybki powrót do domu. Po drodze spotkałem Sylwka, który nie chciał mnie spowalniać i kazał mi jechać samemu dalej. Tak, że przepraszam tych, którzy dosłownie odczytali mój wpis - cóż "znowu w życiu mi nie wyszło" - nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz.
Radek
Rower: FELT NINE COMP Styl jazdy: Four cross