O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Aktualności

Wycieczka Nr 28/2010 - Rajd "Z FIDELITAS PO ZDROWIE - IV EDYCJA" - 03 października

Zbiórka: Plac Jagiellończyka , od godz. 9:00, start godz. 10.00

Trasa: Start - Plac Jagiellończyka - ul. Płk Dąbka - Ogólna - ul. Fromborska - Łęcze - Kadyny - droga W 503 - Tolkmicko - Pogrodzie - droga W 504 - Milejewo - ul. Królewiecka - ul. Marymoncka - Bażantarnia - Meta

Długość trasy: 56 km, Uczestnicy: 42, Punkty: 84



Pokaż Wycieczka Nr 28/2010 - Rajd "Z FIDELITAS PO ZDROWIE - IV EDYCJA"- 03 października na większej mapie

Nagrodami sypnęło, niczym prezentami z mikołajowego worka. Ale to było na końcu IV Edycji Rajdu Fidelitas. Po drodze były jeszcze podjazdy, wiatr i zmaganie się z własnymi słabościami, a nad tym wszystkim było piękne, jesienne słońce zagrzewające rowerzystów do owej walki. I będzie o ważnej roli kupy.
Celem Rajdu jest propagowanie profilaktyki onkologicznej, wdrażanie zasad bezpiecznego poruszania się po drogach oraz propagowanie aktywnej formy wypoczynku i zdrowego trybu życia. Organizatorami Rajdu, jak co roku, jest Stowarzyszenie Na Rzecz Rozwoju Onkologii w Elblągu ,,Fidelitas" oraz Komenda Miejska Policji. Prawdę mówiąc, życzmy sobie abyśmy z dr Toczko mogli spotykać się tylko na rajdzie niż w innych okolicznościach. Z Policją zresztą też.

Mała Pętla, Duża Pętla. Wydawało się, że powinien być wybór. Guzik prawda. Początkowo optowałem za MP. Po co pedałować taki szmat drogi, skoro cel jest ten sam. Zajrzałem na forum. Kasia bez wahania wybrała DP, Piotrek, Andrzej, Kazimierz, Zbyszek, klan Kamińskich nie dawał żadnych złudzeń, Tomaszowi w ogóle się nie dziwię, a Danusia z Januszem tego nie napisali, ale można było się domyśleć, co wybrali. Ale strzeliłbym sobie w przysłowiową stopę. Powiedzą, że cienias, mięczak i w ogóle facet bez, wiadomo bez czego, a przecież to nie prawda. Więc wybór był tylko jeden. Duża Pętla.
Stadnie pojawiliśmy się na Placu Jagiellończyka. Dzięki Januszowi zwanemu Małym została zachowana czujność w chwili ogłoszenia kolejnej edycji Rajdu, a wszyscy wykazali się refleksem, by szybko zarejestrować się jako uczestnicy owej imprezy. Dumnie paradowaliśmy z numerkami na piersiach z naklejonymi niebieskimi kwadracikami. Czerwone kwadraciki też wspaniale prezentowały się na wybranych piersiach i akurat nie myślę tutaj o Waldku.

Prawie punktualnie o godzinie 10, w asyście Policji i motocyklistów na wspaniałych maszynach, ruszyliśmy ulicami miasta. Jeszcze na ulicy Ogólnej widziałem w tłumie Izę, nie było problemem uchwycić wzrokiem Mirka, Anię, bo wyróżniała się STOPową koszulką, Kazimierz jechał prawie blisko, mignął jeszcze z przodu Janusz na swej nowej maszynie i można było dostrzec Mariana i Małego. Tuż za miastem przemknął obok nas Komendant życząc przyjemnej jazdy i zostaliśmy sami, jak te sieroty bez ojca i matki, ale za to w kupie. Alina, Kasia, Grażyna, Piotrek, Andrzej, Wacek, któremu termos sterczał jak lanca ułańska, Marek i Edi.
I w owej kupie, wspomagając się wzajemnie wytrwale dążyliśmy do mety.
Na wzgórzu przed Łęczem zrobiliśmy krótką przerwę, by wyrównać oddechy. Słoneczna pogoda i przejrzyste powietrze sprawiły, że mogliśmy oczy nasze nacieszyć widokiem, który nie każdego dnia jest możliwy do zobaczenia, i którego pędzący na przedzie być może nawet nie zauważyli. Wspaniale było widać Mierzeję Wiślaną, poza nią wody Zatoki Gdańskiej i sylwetki statków na wodach Zatoki.

Jeszcze tylko uzupełnienie płynów i ruszyliśmy ostro do przodu. Cudowna chwila w całym rajdzie, czyli zjazd do Kadyn. Przyjmując na rowerach sylwetkę gęsi wyścigowej daliśmy się ponieść szybkości. Maszyny gnały ile fabryka dała. Naiwnie liczyliśmy, że czołówka jedzie na zaciśniętych hamulcach i tym sposobem zobaczymy przed sobą ciężko pedałujących bikerów. Niestety, przed nami pusta droga. W Kadynach z ust Kasi padło pytanie, jak daleko do Pogrodzia? Chóralna odpowiedź ,,Ho, ho, hooo", znaczyła tyle, co dużo, albo jeszcze więcej. Minęliśmy dom z wolnymi pokojami i już było Tolkmicko, a za nim najtrudniejsza chwila w całym Rajdzie, czyli dłuuugi podjazd. Kupą daliśmy radę. W połowie podjazdu dołączyła Ania z Szymonem i tak wzmocnieni ruszyliśmy do Pogrodzia. Okazało się, że za nami jeszcze dzielnie kręcą pedałami inni członkowie Grupy. Przyjęliśmy do kupy z otwartymi ramionami Danusię, Janusza, Heńka oraz Tereskę.

Ruszyliśmy przed siebie. ,,A jeśli drugi widać brzeg, muzyka to najlepszy lek. Ona jest jak w długiej trasie piąty bieg - śpiewa Budka Suflera. I taki bieg włączył Edi, pociągnął za sobą Janusza i Marka, i pomknęli w kierunku mety. A kupa spokojnie za nimi. W Milejewie krótki przystanek, by kupa się zwarła, po cukierku od Aliny, by się nieco wzmocnić i naprzód w kierunku, skąd jak słusznie rozumowaliśmy, doleci nas zapach pieczonej karkówki i kiełbasy. Dumnie mijaliśmy linię mety, zasłużenie odbierając medale i pozując do fotografii.

Wszyscy już byli przed nami. Tego dnia cały elbląski rowerowy światek znalazł się w Bażantarni. Rowery o kółkach od 12 cali do 28, bikerzy w obcisłych trykotach i w luźnych spodniach, chłopaki z ,,ESR" co mają szybkie rowery, STOPowicze i gapowicze. Rowerowe święto.

Jeszcze posilając się lub też delektując różnymi napojami z niecierpliwością czekaliśmy na najważniejszy akcent tego dnia, czyli rozdanie drobnych upominków w kategoriach wymyślonych przez organizatorów. Tereska otrzymała nagrodę za doprowadzenie do mety samochodu zabezpieczającego peleton na Dużej Pętli, a Wacek za to, że okazał się szarmanckim rowerzystą i dzielnie Jej w tym pomagał. Jednak najważniejsze było przed nami. Losowanie roweru w wersji damskiej. Numer 110. Najpierw cisza, a później okrzyk godny Siuksa na wojennej ścieżce. Rower wygrała Ania ze śpiewającej rodziny, na co wskazuje nazwisko. Było jeszcze wręczenie nagrody dla Tomasza, za prawidłową odpowiedź w STOPowym konkursie. Ale to już wewnętrzna sprawa Grupy.

Gdy emocje już opadły, tradycyjnie wykonaliśmy zbiorową fotkę z głównym organizatorem imprezy dr Toczko obiecując, że za rok będziemy również obecni.
To była udana impreza. Należy pokłonić się organizatorom za bardzo dobre przygotowanie rajdu, pogoda dostosowała się do radosnego nastroju uczestników, Komendant okazał się w tym dniu ludzkim człowiekiem i nie zbierał daniny, aż szkoda było opuszczać Bażantarnię.

Jeszcze kilka kopnięć w pogański rower i do domu. Do zobaczenia na V Edycji Rajdu.
Ps. Ania wygrała rower, czy damkę? Imię otrzyma męskie, czy kobiece? A Janusz jak nazwie swój rower? Biorąc pod uwagę białe elementy, może ,,Samotny biały żagiel", a patrząc na białe siodełko może ,,Jasne odbicie ciemnej d y".

Relację przygotował Marek R.
Komendant 28 wrzesień 2010 26,398 3 komentarz

3 komentarz

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • Komendant
    Komendant
    To już po raz 4-ty jako grupa STOP będziemy uczestnikami Rajdu. Postarajmy się być Grupą liczną i widoczną. Koszulki klubowe obowiązują, jeżeli nawet będą podkoszulkami.
    Do zobaczenia.
    - 28 wrzesień 2010 16:50:24
  • Edi
    Edi
    Witam!
    Jak zawsze i tym razem zachęcam Kol. i Kol. z Naszej Grupy Rowerowej "STOP" i naszych Przyjaciół do udziału w tej imprezie rowerowej.Dla Wszystkich tematyczna melodia; http://www.youtube.com/watch?v=0lYUrZ...lYUrZdHx10
    - 02 październik 2010 20:00:05
  • Komendant
    Komendant
    Zachęta Ediego oraz wzajemna mobilna postawa na Forum i nie tylko spowodowała, że stawiliśmy się na starcie Rajdu w bardzo licznej grupie i przy okazji ustanowiliśmy nasz nowy rekord uczestnictwa w tym sezonie. Było nas 42 STOP-wiczów i byliśmy naprawdę widoczni jako Grupa. Wszystkim należą się wielkie Brawo Brawo Brawo
    - 04 październik 2010 21:47:08
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk 'Zgadzam się', aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności.Możesz przeczytać więcej o naszej polityce prywatności tutaj