O nie! Gdzie jest JavaScript?
Twoja przeglądarka internetowa nie ma włączonej obsługi JavaScript lub nie obsługuje JavaScript. Proszę włączyć JavaScript w przeglądarce internetowej, aby poprawnie wyświetlić tę witrynę, lub zaktualizować do przeglądarki internetowej, która obsługuje JavaScript.

Aktualności

Wycieczka Nr 13/2018 - Wieczorne Kadyny - 23 czerwca (sobota)

Zbiórka: skrzyżowanie ulic Fromborskiej i Królewieckiej, godz. 17.00

Trasa:Elbląg, Krasny Las, Jelenia Dolina, Pagórki, Ostrobrzeg, Kadyny, Suchacz, Nadbrzeże, Jagodno, Elbląg

Długość trasy: 46 km, Uczestnicy: 24, Punkty: 69




Komendant 19 czerwiec 2018 15,318 3 komentarz

3 komentarz

Pozostaw komentarz

Zaloguj się, aby napisać komentarz.
  • M
    Marek55
    SOBOTA. Zbliża się ten czas, kiedy występuje letnie przesilenie słońca. Najkrótsza noc w roku. ,,Hej, sobótka, sobótka, dzień jest długi, noc krótka,, kiedyś, kiedyś śpiewali Trubadurzy. Jeszcze inne nazwy to Noc Kupały lub palinocka.
    Jedziemy uchwycić zachód słońca w Kadynach. Więc lajcikowo i spokojnie. W Kadynach, przy wiatach wieczorne ognisko, później plaża i powrót do domu. W ubiegłym roku była paskudna pogoda i nie udało się puścić lampionów. Może w tym roku? Proszą przygotować siebie i rowery do wieczornej jazdy.
    Niedziela pozostaje do indywidualnego wykorzystania. Śmoc będzie z nami.
    - 20 czerwiec 2018 11:24:00
  • B
    biegajaca aneta
    Fajnie było z Wami pojeździć .
    - 24 czerwiec 2018 10:45:15
  • M
    Marek55
    Być może w ostatniej chwili niektórych chętnych przestraszyła pogoda. Cały dzień na elbląskim niebie przewalały się deszczowe chmury, ale nie padało. Tuż przed 17 musiał akurat spaść deszcz. Ale jakby nie patrzyć, to numer 13 wycieczki do czegoś zobowiązuje. Mimo tego ponad 20 osób wybrało się, by łapać ostatnie promienie słońca tonące w wodach Zalewu. W zasadzie to widzieliśmy wszystko, ale trochę inaczej. A było tak. Ruszyliśmy z lekkim opóźnieniem, bo do ostatniej chwili dojeżdżali chętni do zbiorowego pedałowania. Pomimo przerw na trasie, przed godziną 19 osiągnęliśmy Kadyny. Jeszcze po drodze nasza droga zbiegła się z drogą orszaku weselnego. Była tradycyjna brama. Dzięki prospołecznej postawie kilkoro rowerzystów, zapłonęło ognisko i tradycyjnemu pieczeniu stało się zadość. A na niebie na przemian. Raz słońce, raz chmury. Około godz. 20 skończyły się sakwiarskie zapasy, a do zachodu jeszcze ponad godzinę. Zapadła decyzja. Jedziemy do domu. Kiedy zajechaliśmy na rampę, akurat była godzina zachodu. Ale nic straconego. Dzięki wyostrzonemu wzrokowi;) i pewnemu zjawisku zwanego mirażem górnym, ponoć niektórzy jednak zobaczyli ów zachód słońca.
    Ps. Miraż górny powstaje powyżej linii horyzontu. Ten rodzaj mirażu można najczęściej zaobserwować nad morzem, ponieważ temperatura powietrza jest znacznie niższa od temperatury morza. Promienie odbite ulęgają takiemu zakrzywieniu, że obserwator widzi ich obrazy powyżej linii horyzontu.
    - 25 czerwiec 2018 09:00:00
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na nasze ustawienia prywatności i rozumiesz, że używamy plików cookies. Niektóre pliki cookie mogły już zostać ustawione.
Kliknij przycisk 'Zgadzam się', aby ukryć ten pasek. Jeśli będziesz nadal korzystać z witryny bez podjęcia żadnych działań, założymy, że i tak zgadzasz się z naszą polityką prywatności.Możesz przeczytać więcej o naszej polityce prywatności tutaj